Biżuteria  | Biżuteria ślubna  | Blog o biżuterii

czytano: 50x

Ktoś zamiast Kogoś… Nigdy

Było trochę luźniej przez dwa ostatnie dni. Była przeprowadzka, prace nad wyglądem tego pamiętnika które się jeszcze nie skończyły, ale i był czas na przemyślenia…

Wczoraj jak zwykle późno udało mi się zasnąć, po pierwsze oglądałem sobie film 39,5 – doskonała rozrywka. Ciekawe czy jeszcze ktoś oprócz mnie oglądał. Jeden z lepszych polskich seriali z doskonałymi dialogami, myślę że kilkadziesiąt tekstów zawartych w tym filmie mogłoby wejść do życia młodych Polaków i zyskać miano kultowych. Przyszły rok pewnie będzie należał do Tomka i Soni, publika ich doceni. Po filmie czas na myśli…

Od kilku dni odkąd pojawiłem się tu chodzi mi po główce taki temat. Nie spodziewałem się że ktokolwiek mnie odkopie, że ktokolwiek będzie miał ochotę czytać co myślę, że ktokolwiek coś napisze i zauważy. Pierwszy raz mogę poczuć się kimś innym niż Panem Nikt. I pierwszy raz nie jest to jedna osoba ale kilka. Nie chcę aby ktokolwiek z Was i kiedykolwiek pomyślał sobie że jest Kimś zamiast Kogoś, albo że zastępuje swoją osobą Kogoś. Każdy z Was wnosi coś do mojego życia i serca, dla każdego z Was w moim pluszowym sercu znajdzie się miejsce. Nigdy nikt nie będzie zamiennikiem kogoś. Każdy z Was jest inny, i każdy z Was znaczy dla mnie dużo. Nie chcę aby ktokolwiek kiedykolwiek pomyślał że Ktoś jest mniej a Ktoś więcej ważny. Cieszę się że jesteście, mam nadzieję że tak już będzie zawsze.

Pierwszy raz mam okazję budować wiele drabinek jednocześnie. Nie boję się tego wyzwania. Może tym razem uda mi się w końcu wyjść z tego głębokiego doła, może w końcu uda mi się o nim zapomnieć. Więcej pracy mam do wykonania i postaram się ją wykonać. Ile czasu to zajmie nie mam pojęcia. Ale jeszcze trochę życia mi zostało wiec mam nadzieję że tym razem się uda.

Wczoraj znów zostałem zaskoczony… na plus. Można by rzec że wczoraj dostałem drugą szansę. Dziękuję Ci Nel że tu byłaś, że przeczytałaś, i że napisałaś. Cieszę się ogromnie z tego powodu. I choć jeszcze nie tak dawno mnie skreśliłaś ze swojej listy teraz odbieram to jako drugą szansę. Bolało, ale potrafię zapomnieć. Pojawiła się iskierka nadziei i zamierzam ją podtrzymać tak aby zrobił się płomyk, a nie zgasić. Cieszę się że Jesteś, mam nadzieję że tak już zostanie. I mam nadzieję że już nigdy nie usłyszę koniec… Żałuję że nie mogę jechać z Tobą na Twój występ, ale myślami będę w Jarosławiu, zgarnij wszystkie nagrody i wracaj szybko. Czekam i na Twój powrót i na rozmowy…

Do Samotnej – jak widzisz nie jesteś samotna. Wokół ciebie jest sporo ludzi, w tym od niedawna ja. Nie myśl już nigdy o samobójstwie żyj i ciesz się życiem nawet jeśli ono jest takie ciężkie. Masz wokół Ciebie Przyjaciół, masz ludzi którzy Cię widzą… wyjdż im naprzeciw… I nie tnij się już nigdy więcej. Nie warto. Ciebie boli, a ktoś kto jest powodem użycia żyletki może i tak tego nie zobaczyć.

Do Rennifer – widzę i Ciebie. Dziękuję za komentarz i dziękuję za mailka, odpowiem popołudniem. Byłem u Ciebie wczoraj. Nie wiem kto jest odbiciem Ty moich myśli czy ja Twoich, ale już wiem że nie tylko ja jestem w dołku. Będzie mi milo jak tu zostaniesz, i będzie miło jak będzie wystarczająco dużo czasu aby Cię poznać.

czytano: 31x

Młyn

Wiele się wydarzyło od wczoraj. Generalnie młyn. W główce, w sercu i w blogu. Elementy układanki zaczęły znów pasować do siebie dzięki Wam. Co do jednego mam tylko wątpliwości… ale po kolei…

Wpierw sprawy organizacyjne.

Postanowiłem przenieść bloga pod nowy adres.  Z kilku powodów:
- Rambaldiego zostawię w spokoju, zaistniałem z jego pomocą, a On z moją. Kilka osób poznało Go kim był, a kilka mnie.
- postanowiłem wybrać sobie pluszaczka ( pluszaka ) – po pierwsze to takie bardziej milutkie, po drugie doskonale pasuje do tego co czuję. Ktoś kto lubi pluszaki dołączy go do swojej kolekcji, ktoś kto ich nie lubi będzie przestawiał z półki na półkę lub wywali
- system blogów na Onecie ma jakieś tam plusy, ale ma ich niewiele. Możliwości są bardzo ograniczone. Tu gdzie będę możliwości są większe, można bardziej ingerować w wygląd bloga/pamiętnika i stąd moja przeprowadzka
- na dzień dzisiejszy większość przeniosłem, jest to jeszcze nie poukładane do końca, ale da się przeczytać wiec chyba jest ok.

Mam cichutką nadzieję że Wszyscy pójdą za mną… żal mi zmieniać bloga, żal mi tych wszystkich ciepłych słów które zostawiliście, ale z czasem może i tu się pojawią.

Wczoraj zostałem kilka razy zaskoczony pozytywnie. Było milutko i ciepło za co Wam dziękuję. I choć to nie są zawody jakieś ale napiszę że najbardziej zaskoczyła mnie Pati. Nigdy nie przypuszczałem że mogę być kogoś inspiracją do zrobienia czegoś. Nie przypominam sobie abym gdzieś u kogokolwiek pojawił się w blogu tak jak u Ciebie. Cieszę się że Jesteś, cieszą się że napisałaś coś więcej od siebie. Może uda mi się trochę zmienić Twoje nastawienie do życia, może we mnie zobaczysz swą bratnią duszę… chciałbym nią kiedyś zostać….

Następną miłą niespodziankę zrobiła Kaś. Cieszę się że jesteś, cieszę się że napisałaś. Dziękuję. I Tobie oddam jeden z kawałków mojego pluszowego serca. Wiem już coś więcej o Tobie, i też mam nadzieję że kontakt już pozostanie, i z czasem będę Cię znał lepiej a Ty mnie.

I jeszcze jedna niespodzianka. Co do niej mam mieszane uczucia. Teraz do Ciebie… zapytałaś jak się czuję… I źle i dobrze. Dlaczego źle… bo powiedziałaś koniec. Nie zdążyłem Cię poznać choć jesteś tak blisko. Dwa tygodnie to mało czasu. Chciałbym coś zmienić abyś znów pojawiła się moim życiu. Mnie boli, ale potrafię to przeżyć i znów zrobić krok w Twoją stronę. A Ty ? Pytasz jak się czuję… to miłe, dziękuję. Ale nie wiem czy to tylko takie retoryczne pytanie czy Twój mały kroczek w moją stronę bo… tęsknisz… wiec wiedz że czuję się źle. I jest mi smutno. Ale i czuję się dobrze, i pojawia się uśmiech. Bo są Inni. Inni którzy mnie zobaczyli. Cieszę się że napisałaś, napiszę także do Ciebie. Znów zrobię krok… Zaufałem Ci kiedyś… zaufam i teraz. Może tym razem nie znikniesz….

Nie wiem do końca komu z Was udało mi się zrobić największa niespodziankę, nie potrafię tego zmierzyć. Mam furę myśli w główce, i zarazem krótką noc za sobą. Ciężko się zasypia ze łzami w oczach bo przypomniałaś sobie o mnie Ty i jednocześnie z uśmiechem na twarzy bo jesteście Wy.

czytano: 73x

Parę chwil…

Czasem wystarczy tylko kilka słów dzięki którym można poczuć się lepiej… Czasem wystarczy tylko parę chwil których nie zapomni się przez całe życie…

Dziękuję tym którzy są wokół mnie, i dziękuję tym którzy się pojawili.

Dziś króciutko aby Was nie zamęczyć moimi przemyśleniami napiszę słowami utworu grupy IRA

„Bo jest paru ludzi
Bo jest parę w życiu dobrych chwil
Bo jest parę złudzeń
Które warto mieć by żyć
Choć raz tylko raz
Tu na ten świat Bóg nam pozwala przyjść
Bo jest parę w życiu dobrych chwil
Zawsze lepsze coś niż nic”

autor: IRA

p.s. CzyTasia92 może coś więcej o sobie napisać ( tu lub mailem )? Cieszę się że Jesteś.

Page 1 of 3123

...
snowflake snowflake snowflake snowflake snowflake snowflake snowflake snowflake snowflake snowflake snowflake snowflake snowflake snowflake snowflake

 

Pozycjonowanie i optymalizacja: www.jamirko.com

darmowa bramka sms | w pieninach atrakcje turystyczne | Kredyty dla firm Kredyty dla firm Kredyty dla firm | w pieninach turystyczne | wynajem autokarów | ajfon | ifon | ajfon | Nimportequi serial online | Potrzebujesz specjalisty do Przegrywanie VHS na DVD ? Polecamy Hudy-Studio! | Stawiam na Tolka Banana | drużyna a serial | Inżynieria Ekstremalna | Horror filmy online | Trzecia planeta od słońca seriale o
moda ślubna | krawaty | Napoje | kasyna internetowe | Piosenki na 2