Mikołajki
Autor: Pluszak | Data: 06 gru 2008 7:52 |czytano: 112x
Dziś Mikołajki. Jeden z wielu radosnych dni, dni w którym spełniają się Marzenia. I te malutkie i te trochę większe. Jeśli wierzysz w św. Mikołaja, napisałaś do Niego list to być może spełni się i Twoje Marzenie. Albo wpadnie kominem, o ile nie przytył zbyt mocno i zmieści się jego worek z prezentami, albo zastuka do Twych drzwi. Jak mu się udaje w jeden dzień odwiedzić wszystkich – nie wiem, na pewno pomagają mu Elfy. Pracy dużo, prezentów jeszcze więcej ale myślę że do każdego dziś przyjdzie. Jeśli wierzysz, i jeśli byłeś grzeczny to na pewno i Ciebie odwiedzi św. Mikołaj.
Każdy ma jakieś Marzenia, czasem bardzo duże, takie które wydaje się że są nierealne do spełnienia. A czasem malutkie, takie które bardzo szybko mogą się spełnić. Jeśli potrafisz mówić głośno o swych Marzeniach, jeśli mocno pragniesz ich spełnienia to prędzej czy później się spełniają. Wydaje mi się że prędzej czy później spełnią się wszystkie, nawet te największe. Czasem spełnienie Marzeń i tych dużych i tych malutkich jest okupione albo dużym wysiłkiem, albo ciężką pracą, czasem to wiele wyrzeczeń gdyż musimy zrezygnować z czegoś mniejszego aby mieć to większe. Czasem jest jakaś cena którą trzeba zapłacić… I czasem ta cena jest bardzo wysoka… Nie każde Marzenie może się spełnić po prostu ot tak. Trzeba być cierpliwym i wytrwałym. A kto dąży do jakiegoś celu wytrwale, kto dąży do realizacji Marzeń ten prędzej czy później otrzyma nagrodę, osiągnie swój cel. I będzie cieszył się albo kolejną rzeczą, która jeszcze nie tak dawno była w strefie Marzeń, albo czymś Wielkim, czymś na czym mu zależało…
A ja życzę Wam aby i do Was dziś przyszedł św. Mikołaj i przyniósł Wam wielki worek z prezentami, a być może i to o czym marzyliście od długiego czasu…















Ja czekam na spełnienie swojego marzenia do świąt Bożego Narodzenia…:) może mi się uda, muszę mieć dobre argumenty, aby dostać to co mi się marzy…mimo, że rok temu po stracie tego „marzenia” nie chciałam już go więcej…ale w tym roku znowu ta chęć przyszła…
Ale ogólnikowo, Jezu. Tak czy siak czekam na nowego laptopa, ale z tym muszę poczekać jeszcze chwilę, bo otwierają nowy sklep i mają być duże promocje:) Poza tym mniemam, że masz u Świętego Mikołaja jakieś wtyki, tak więc ja bym jeszcze chciała, żeby A. był ze mną już na zawsze i bym chciała, żeby pies tak po nocach nie szczekał i chciałabym, żeby w szkole było luźniej:) Może coś się da w tej sprawie?;)