Uważaj na Słowa…

Autor: | Data: 26 sty 2009 6:17 |
czytano: 373x

W znajomości, Przyjaźni i wzajemnych kontaktach bywa dużo rozmów. Często są to luźne rozmowy na dowolne tematy ale często mówimy coś co teoretycznie jest przeznaczone tylko dla jednej osoby. Teoretycznie nasz znajomy, Przyjaciel czy Ktoś komu powierzamy pewną tajemnicę powinien to zostawić dla siebie. W praktyce różnie bywa. Coś co było przeznaczone dla jednej osoby dochodzi do Kogoś innego. Naszą tajemnicę, treść rozmowy pomiędzy dwoma osobami poznaje osoba trzecia. A jakby tego było mało to może zdarzyć się tak że rozmowa pomiędzy dwoma osobami dotrze do osoby trzeciej poprzekręcana. Będą pomylone fakty, lub dotrze tylko część rozmowy. Może to będzie tylko część wyrwana z kontekstu całej rozmowy, ta część rozmowy która jest lepsza, a może do osoby trzeciej dotrze tylko ten fragment rozmowy który będzie wygodny w danym momencie dla Twojego znajomego czy Przyjaciela. Być może to że o Twojej rozmowie dowiedział się Ktoś trzeci wynika z tego że osoba trzecia jest równie Ważna dla Twojego znajomego czy Przyjaciela, a być może to tylko przypadek czy złośliwość spowodowało przedostanie się Twoich Słów do Kogoś innego niż były przeznaczone. Jeśli rozmowa będzie poprzekręcana, jeśli osoba trzecia usłyszy tylko jakiś fragment rozmowy to niekoniecznie może właściwie odebrać to co chciałeś powiedzieć Ty. A więc uważaj na Twe Słowa, uważaj na to co, Komu i kiedy mówisz. Bo nigdy nie będziesz pewny co, gdzie i kiedy dotrze przypadkiem lub zamierzenie do osoby trzeciej, nigdy nie będziesz pewny Komu Twoje Słowa sprawia przykrość. Bo Ty chciałeś powiedzieć coś innego, chciałeś aby to było pomiędzy Tobą a Twoim znajomym czy Przyjacielem, ale przeciekło do osoby trzeciej…

A ja życzę Wam aby to co mówicie do Kogoś Ważnego dla Was zostawało dokładnie w tym kręgu osób dla Kogo jest przeznaczone. Życzę trochę pomyślunku co będzie wtedy kiedy coś przeznaczone dla jednej osoby przedostanie się do innej osoby…

Trochę spraw technicznych… Blog zaliczył kolejną przeprowadzkę. Tym razem układ strony pozostał niezmieniony, ale zmienił się serwer na którym jest blog. Serwer jest szybszy, wiec myślę że to pozytywna zmiana. I zarazem ostatnia. Aktualnie jeszcze w trzech miesiącach brakuje Waszych komentarzy, ale przeniosę je ze starego bloga w ramach wolnego czasu.

Dziadek – dzięki za zaproszenie żony, zapraszam ponownie Was oboje, skąd tyle prawdy Życiowej? Hmm, może z doświadczenia Życiowego i umiejętności obserwacji innych ludzi… :)

Passionn – Tak, samotność też może być piękna ale jeśli trwa zbyt długo to często można „zwariować”, czy zrobić coś „dziwnego” jak na przykład założyć blog… Dzięki za odwiedziny, zapraszam ponownie… :)

Bez znaczenia

Autor: | Data: 23 sty 2009 6:11 |
czytano: 300x

Czasem nadchodzi taki dzień kiedy tracisz Wiarę w to co robisz. Powstaje dużo różnych myśli raczej pesymistycznych. Bo jeszcze nie tak dawno wydawało Ci się że możesz być właśnie tym Kimś, potrzebnym oparciem który wysłucha drugiego człowieka czy posłuży jakąś radą. Wydawało Ci się że z każdym dniem łączy Was coś więcej jak tylko słowo cześć. Ale Twoje myśli i wyobraźnia to jedno, a rzeczywistość drugie. Zadajesz pytania bo interesuje Cię Życie tej drugiej Ważnej osoby ale dostajesz coraz mniej odpowiedzi. Odpowiedzi są coraz krótsze, czasem jednowyrazowe. Sporo pytań zostaje bez odpowiedzi. Tak jakby ich nie było wcale. Ty chciałbyś usłyszeć jedno ciepłe Słowo – słyszysz, ale coraz więcej ciszy. Coś zmieniło się… Powstają pytania – dlaczego? Co robisz źle? Gdzie są błędy i Kogo? Myślisz – jeden dzień, można przeżyć, jutro będzie lepiej, inaczej. Ale jutro jest podobnie. A pojutrze – podobne do dwóch wcześniejszych dni. Jakie masz znaczenie? Czy znaczenie Twojej osoby jest takie same co jeszcze nie tak dawno? Czy może już straciłeś Wartość…? A może już na Twoim miejscu jest Ktoś inny, Ważniejszy, lepszy… ? Może już Ktoś inny robi to co jeszcze nie tak dawno robiłeś Ty? Może On jest lepszy niż Ty? Jedno pytanie rodzi drugie pytanie. Ale z każdym dniem coraz trudniej odpowiedzieć na te pytania. Ciepło zmienia się w chłód, „potrzebuje Cię” zmienia się w może odpowiem na Twe Słowa, pytania… A może Twój status jest już bez znaczenia…?

Dziękuje Wszystkim za oddane głosy na mój blog. Przy moim blogu było widać jedną kropkę czyli głosów pomiędzy jeden a pięć. Dobre i tyle, jak na pierwszy raz może być, widziałem dużo blogów które nie miały nawet tyle. Rozpoczął się kolejny etap konkursu, mnie już w nim nie ma. Powyżej zostawiam dwa obrazki – dla mnie to już historia.

Myślałby kto że temat Przyjaźni ma jakieś większe znaczenie. Nie, wygrywają inne tematy. Ale nie zamierzam zmieniać tematu przewodniego bloga, ani nie zamierzam zacząć innego tematu po to aby zyskać w przyszłym roku więcej ludzi którzy oddadzą głos. I nie powiem w tym miejscu bez znaczenia, bo jakieś znaczenie Przyjaźni jest, szkoda tylko że tak malutkie… Da się to odczuć nie tylko w tych kropkach który symbolizowały glosy, ale i w większości otaczających mnie ludzi. Jeszcze raz dzięki wielkie za Wasze głosy i za to że Jesteście. A co do konkursu, to może w przyszłym roku będzie lepiej – jak dożyję…

Życzę Wam aby Wasi znajomi i Przyjaciele dawali odczuć Wam że Was potrzebują jak najczęściej, aby nigdy nie wiało chłodem i zimnem, abyście nigdy nie musieli zadawać sobie pytania jakie masz znaczenie dla Tego Człowieka na którym Ci zależy…

Granice wolności Słów

Autor: | Data: 21 sty 2009 6:17 |
czytano: 267x

Czy istnieją granice wolności Słownej pomiędzy znajomymi, Przyjaciółmi? Co można powiedzieć Komuś Komu się ufa, a co lepiej zostawić dla siebie? W którym miejscu jest ta nieprzekraczalna bariera której przekroczenie może spowodować katastrofalne i nieodwracalne skutki?

Teoretycznie dobry znajomy a tym bardziej Przyjaciel zrozumie wszystko co mu powierzasz. Przyjmie Twoje doły, łzy i uśmiechy oraz całą masę różnych wiadomości. Teoretycznie zrozumie nawet najgorszą Prawdę nawet jeśli dotyczy Niego samego. Praktycznie czasem mówi się dużo takich Słów które ranią. Te Słowa zostają zawsze najdłużej w pamięci. Czasem Twój znajomy, Przyjaciel czy Ktoś kto jest dla Ciebie Ważny jest o coś zły. Ma zły dzień, jest nerwowy czy coś mu nie wyszło tak jak potrzeba. A jako że jest Twoim Przyjacielem – a Ty jesteś blisko Niego więc wszelkie niepowodzenia i nerwy mogą się odbić na Tobie. I to właśnie Ty możesz usłyszeć różne przykre Słowa z jego ust. Większość swojej złości wyładuje właśnie na Tobie. Fakt, później po kilku godzinach czy dniach przeprosi, po tym jak już ochłonie z nerwów, czy jak przemyśli i swoje zachowanie i to co zrobił, powiedział. Ty może usłyszysz Słowo Przepraszam, ale Ślady pozostaną na długo. Nie wszyscy potrafią zapomnieć coś co byłe złe czy przykre w pięć minut. Często pamięta się Słowa które zabolały bardzo długo. A więc uważaj na to co mówisz wtedy kiedy jesteś zły a powód Twojej złości nie jest związany z Twym znajomym czy Przyjacielem. Pamiętaj że Twój znajomy czy Przyjaciel nie jest ani workiem bokserskim który możesz bić do woli, ani workiem na wszelkie zło i śmieci Twego Świata. Jeśli przegniesz i będziesz regularnie się wyładowywać na Niej czy na Nim to prędzej czy później Go stracisz. Bo Nikt nie wytrzyma długo bycia workiem bokserskim, Nikt nie wytrzyma długo jak się po Nim krzyczy czy wyżywa w swojej złości używając często Słów które zostawią Ślady i w Sercu i Pamięci.

To samo dotyczy Rodziny i dzieci. I tu również istnieją granice których nie wolno przekroczyć. Można być wściekłym na coś, można się wkurzać na dziecko że czegoś nie zrobiło bo coś tam, bo nie miało ochoty, ale i tu istnieją granice których nie wolno przekroczyć. Jeśli myślisz że dziecko jest workiem bokserskim i można je bić, poniżać czy wyżywać się na Nim – to jesteś w błędzie. Jeśli myślisz ze to że masz pod swoim dachem dziecko będziesz je mieć zawsze – to również jesteś w błędzie. Bo jeśli w przypadku Rodziny czy dzieci będziesz używał czy bicia czy będziesz przekraczał granice wolności Słownej to prędzej czy później dziecko odejdzie. Zamiast budowania pozytywnych relacji – Ty dostaniesz jednego porządnego kopa. Stracisz i Twoje dziecko, i tą Ważną osobę którą używałeś do bicia czy wyżywania się. Teraz, mówiąc różne bolesne Słowa czy przekraczając granice wolności Słów myślisz że jutro powiesz przepraszam i sprawa załatwiona. A następnym razem historia się powtórzy i tak w kółko. Uważaj, uważaj aby nie przesadzić ani z tym co robisz, ani z tym co mówisz. Można być wściekłym na cały Świat, ale są pewne granice których nie można przekroczyć. Przekroczysz, podobne sytuacje będą się powtarzać – będziesz mieć później pretensje do samego siebie wtedy jak to Ty dostaniesz jednego solidnego kopa. A może myślisz że dziecko jest Twoją własnością, że nawet jeśli powiesz wszystko to i tak Ci wybaczy… nie, nie jest. Też myśli, czuje i zapamiętuje. Zdarzają się przypadki cięcia żyletkami czy innymi ostrymi narzędziami, i zdarzają się samobójstwa. A wiec uważaj. Bo to właśnie Ty, brak porozumienia, brak więzi i pozytywnych relacji może być przyczyną tego że Twoje dziecko sięgnie po nóż, sznur, czy żyletki. Bo to właśnie Ty możesz spowodować to że dziecko poskarży się na Ciebie jakiejś organizacji zajmującej sie ochroną praw dziecka. Nie przekraczaj granic wolności Słów. Słów które najbardziej i najdłużej zostaną w pamięci dziecka. Twojego dziecka.

Przez ostatnie kilka dni usłyszałem sporo takich Słów, Słów które na długo zostaną w mojej pamięci. Może gdzieś tam jest trochę mojej w tym winy bo nie zawsze mam tyle czasu ile chciałbym mieć dla Ważnych dla mnie osób, ale przynajmniej staram się nie przekraczać granic wolności Słów. Mi również nie wszystko się udaje tak jakbym chciał, też mógłbym się wyżyć na bliskich, ale potrafię rozdzielić coś o co jestem zły a tych na których mógłbym się wyżyć choć bezpośrednio moja złość ich nie dotyczy. I ja mógłbym potraktować któregoś ze znajomych czy Ważnych dla mnie osób jako worek bokserski. Może jedną taką sytuację pewnie zrozumieją… Ale jeśli bym to powtarzał – to prędzej czy później i Oni by odeszli. Wiec wolę napisać na blogu, lub zachować dla siebie.

Od kilku dni łamie mnie choróbsko, temperatura w okolicach 37 – 37.6, wczoraj zaliczyłem cztery krwotoki – co jest wyjątkowo dużo jak dla mnie. No ale wciąż Żyję, choć samopoczucie nienajlepsze. Na blogu jeszcze prowadzę różne prace, więc mogą wystąpić przejściowe kłopoty z dostaniem się do bloga, ale z każdym dniem tych prac ubywa.

Życzę Wam aby Wasi znajomi, Przyjaciele i Wasi bliscy potrafili zachować granice wolności Słów i nie traktowali Was jak worek bokserski czy worek na śmieci.

Dziadek – dziekuje za odwiedziny i za ciepłe Słowa, zapraszam ponownie…

To koniec…?

Autor: | Data: 19 sty 2009 5:42 |
czytano: 246x

Czasem nadchodzi taki dzień kiedy usłyszysz „to koniec”. Może dokładnie to będą te słowa, a może inne, na przykład „dziękuje za wszystko”. Powodów końca może być wiele. A to różnica wieku, zdań, wygląd czy jakieś przewinienie jednej za stron. Ale nie zawsze są one tak oczywiste dla obu stron. Bo kiedy jedna ze stron mówi koniec to druga niekoniecznie musi to rozumieć. Dużo ludzi mówi o tym że nie liczy się wiek, wygląd i poglądy. Ważne jest wnętrze człowieka. Rozmawiasz, wymiana zdań, informacji. Z każdym dniem jest tego coraz więcej. Do tego momentu wszystko się zgadza. Ale kiedy podasz wiek, dasz fotkę, spotkasz się z Kimś pierwszy raz to może okazać się że to co Ktoś mówił wcześniej ma się nijak do tego co się dzieje teraz. Zaczyna się liczyć wiek, wygląd, kasa czy stopień znajomości wysoko postawionych ludzi. Już nie oceniają Cię po Twoim wnętrzu, już nie dają szansy aby Cię poznać. Zaczynają pojawiać się bariery. Brak czasu, chłopak, dziewczyna, Rodzina i jeszcze sto innych wymówek. Póki są literki i niema ich zbyt wiele – jest w miarę ok. Ale kiedy literek robi się więcej, powiesz swój wiek, dasz foto, czy spotkasz się z Kimś może być tak że wnętrze straci Wartość. A to co Ktoś mówił Ci wcześniej okazuje się tylko pustymi Słowami… „Bo dla mnie wnętrze ma znaczenie…”. Tylko dlaczego tak często te Słowa są puste… ?

Czasem starasz się zrobić dla Kogoś coś co według Ciebie jest dobre. Jakieś mniejsze czy większe gesty które świadczą i o Przyjaźni i o tym jak bardzo Ważna jest dla Ciebie ta osoba. Gestów jest raz więcej, innym razem mniej. Słyszysz miłe słowa, zapamiętujesz. Ale czasem pomimo miłych słów usłyszysz cos co zostawi szramę. Na nic Twoje starania skoro Ty masz inną wizję Świata Przyjaźni a Twój Przyjaciel Inną. Dwoisz się i troisz aby zrobić coś miłego, ale i tak usłyszysz prędzej czy później „nie masz dla mnie czasu” albo „to koniec”. Słyszałem już i jedno i drugie :(

Wczoraj po dwóch dniach teoretycznej ciszy bo kontaktów było niewiele napisałem Ważnej dla mnie osobie wprost o tym co mnie boli, o tym gdzie był błąd jej w stosunku do Rodziny. Ale to co miało pozostać pomiędzy Nami wypłynęło dalej. Wywołało to burzę w szklance wody, akcja była lawinowa, i wcale nie pozytywna. Znów usłyszałem „dzięki za wszystko” co miało oznaczać koniec. Zresztą już nie po raz pierwszy usłyszałem te Słowa.

Wnioski – trzeba bardzo uważać na to co, komu, i kiedy się mówi. Bo nigdy nie jest wiadomo kiedy Słowa powiedziane w zaufaniu, Słowa które mają zostać pomiędzy dwoma osobami dotrą do osoby trzeciej, lub zostaną wykorzystane przeciwko Tobie. I choć chciałbyś powiedzieć Przyjacielowi wprost o tym co robi źle, choć chciałbyś napisać wprost o tym co Cię gryzie w jego zachowaniu to czasem lepiej ugryźć się w język. Bo nigdy nie wiesz kiedy Twoja Szczerość obróci się przeciwko Tobie, a Twoje dobre intencje zostaną odebrane dokładnie odwrotnie do tego jakbyś chciał. Najprościej – nie wcinać się. To mniej boli. I tu rodzą się wątpliwości – czy warto być Szczerym do bólu w stosunku do Przyjaciela czy do Ważnej dla Ciebie osoby? Czy warto wytykać paluszkiem błędy, czy może lepiej udawać że się błędów nie widzi? Bo po co się angażować, wcinać, skoro Twoja Szczerość może być powodem upadku Przyjaźni…

„Dzięki za wszystko”, koniec. Koniec to koniec, smutno. No to wracam tu – tu gdzie najbezpieczniej. Blog przyjmie wszystko, nie zada ran. Fakt – nie powie „potrzebuje Cię” ale i nie skopie. Kto chce – będzie za mną, Kto nie – trudno, nie zmuszam Nikogo przecież…


...