Punkt widzenia – małe podsumowanie.
Autor: Pluszak | Data: 12 lip 2009 18:45 |czytano: 122x
Ktoś kiedyś powiedział „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”. Wszystko zależy od Człowieka który interpretuje daną rzecz, wydarzenie czy tekst. Tę samą sprawę można zobaczyć na wiele sposobów, tak jak ten sam kolor widziany przez dwóch różnych ludzi często będzie oznaczał dwa różne zdania. To co dla jednego Człowieka jest kolorem czerwonym, dla innego może oznaczać czerwony z domieszką bordowego. To tak jak z tą szklanką która jest w połowie pełna a w połowie pusta, albo z oknem. To samo okno widziane przez dwóch różnych ludzi ale jedna osoba zobaczy brudne szyby, a druga osoba zobaczy piękny widok za oknem. Ten sam temat czytany przez różnych ludzi również może zostać odebrany na wiele sposobów. Interpretacja danego tekstu zależy nie tylko od czytelnika, który czasem dopowie sobie coś po swojemu do tekstu ale także od zdolności autora tekstu. Nie każdy ma super zdolności pisarskie, nie każdy potrafi wszystko jasno i klarownie przelać na papier ( czy do internetu na blog ) tak aby wszystko było zrozumiałe dla każdego tak samo. Nie każdy autor chce przelać na papier wszystko tak aby białe było białe a czarne było czarne, bo czasem zostawia się wiele niedomówień i wiele wątków otwartych właśnie po to aby można było dopowiedzieć sobie swoją wersję wydarzeń.
Podobnie bywa z pamiętnikami czy blogami. Ten sam blog dla jednego Człowieka będzie widziany jako śliczna składanka odjazdowej grafiki, a dla innego Człowieka jako nieudolny zbiór tekstów próbujących opisać Świat. Podobnie jest z tą stroną. Ja również słyszałem już wiele zdań na temat tej strony. Kilka z nich: „nieudolna próba oceny Świata”, „blog o misiach”, „blog sekty” – to zdania raczej pesymistyczne. Oczywiście są i optymistyczne i tych jest zdecydowanie więcej. Nie jestem ani polonistą, ani autorem wielu książek, mam swoje wizje tego Świata, swoje wersje jakiś wydarzeń, i opisuję to na swój sposób niekoniecznie zgodny z zasadami polskiej pisowni i niekoniecznie zgodny z Waszymi ideałami. Można się z tym zgodzić albo i nie. Ale chyba nie robię tego najgorzej co przekłada się na odwiedziny czytelników na stronie których bywa dość dużo jak dla mnie. Oczywiście widziałem już wiele innych stron które odwiedzają setki osób, choć tematy wcale nie są ważniejsze czy lepsze od Przyjaźni i tematów pochodnych. I choć spotkałem się już nawet z takim zdaniem że „piszę blog pod publikę” to ja tak nie uważam. A czymże jest blog bez odbiorców? Oczywiście pamiętnikiem do którego można wrócić po czasie ale nie tylko. Bo często coś chce się gdzieś schować, przelać na papier i zamknąć w szufaldzie biórka, ale gdzieś tam w duchu się myśli że fajnie by było gdyby Ktoś to przeczytał i wyraził w jakiś sposób swoje zdanie. I tak jak ciężko jest znaleźć dobrego Przyjaciela, tak ciężko jest zrobić dokładnie tak aby trafić w czyjś gust. Czasem wystarczy użyć innych słów, inaczej poukładać zdanie i z dwóch różnych możliwości odbioru robi się ich kilkanaście. Wszystko zależy od punktu siedzenia, zdolności pisarskich autora bloga jak i potencjalnych czytelników którzy to samo wydarzenie zobaczą różnie.
Z ludźmi będącymi w Naszym Życiu bywa podobnie. Można ich odebrać na tysiące sposobów a zwłaszcza ludzi z którymi utrzymujemy kontakty internetowe. Tu również sprawdza się zdanie „punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”. Dla jednego Człowieka nowo poznana osoba będzie tylko kolejną ksywką na liście, kolejnym numerem na liście obecności który po kilku dniach zostanie skasowany ale dla innego Człowieka taka nowo poznana osoba będzie miała równie ważne znaczenie jak ta osoba którą poznało się kilka lat wcześniej. Teoretycznie w Internecie można być każdym. Można wykreować się w dowolny lepszy czy gorszy sposób po to aby w jakiś sposób przebić się przez tych wszystkich ludzi którzy już są obecni od dawna i zabłysnąć czymś nowym, niepowtarzalnym. Mi także Ktoś kiedyś powiedział że piszę podobnie do Kogoś, że jestem podobny do Kogoś. Zdarza się. Ale to że jestem czy nie jestem podobny do Kogoś z Waszego otoczenia jest dziełem przypadku, to niezamierzone podobieństwo. Dla mnie to co robię czy piszę to codzienność minionych dni, wyglądają one tak a nie inaczej. Jeśli są zbieżne z Twoim punktem widzenia, Twoimi znajomymi nic na to nie poradzę, historia Życia i ludzie którzy są obecni w Naszych Życiach ma wpływ na to co się dzieje w Naszym Życiu, na to co robimy, i na to jak widzimy otaczający Świat. Punkt widzenia na wiele spraw jest zależny właśnie od tych ludzi. To że ja napiszę coś w jakiś sposób zależy głównie ode mnie, ale na to będą mieli wpływ także ludzie których znam, a to jak to odbierzesz Ty Drogi Czytelniku to w większej części będzie zależało od Ciebie, ale także od tych stereotypów które znasz Ty, lub które narzucają Ci inni ludzie obecni w Twoim Życiu. I tak jak ja nie piszę idealnie, bo nie potrafię, tak nie oceniaj Ty idealnie – bo nie potrafisz ocenić idealnie, ani nie widzisz tych samych wydarzeń które widzę ja w tym samym świetle. „Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”. Mój i Twój punkt – także.
A ja życzę Wam oryginalności, aby to co jest obecne w Waszych Życiach było jedyne i niepowtarzalne, aby nie było wielokrotnych dubli, a przede wszystkim było poprawnie odbierane przez Waszych znajomych i Przyjaciół.














