Strona 1 z 11

Kryzys

Autor: | Data: 29 lis 2009 10:09 |
czytano: 328x

Zdarzają się w Życiu każdego Człowieka takie chwile w których odczuwa się kryzys. Stwierdza się wtedy po co robić coś, jaki to ma sens, dla kogo to wszystko… Brak siły, czasu i chęci na ciągłą walkę o drugiego Człowieka, o jego dobro, brak pomysłów na ciekawe rozmowy. Z kryzysem można się spotkać w wielu sytuacjach naszego Życia. Kryzys w firmie w której pracujemy może oznaczać zmniejszenie płac, brak premii, brak urlopów. Kryzys w znajomościach i Przyjaźni może oznaczać zmniejszenie zainteresowania drugim Człowiekiem. Przychodzi taki dzień w którym mówimy „wypaliłem się”. Wypalenie się w danym temacie, dziedzinie można podzielić na przynajmniej dwie różne podgrupy. Jedna podgrupa to Ci którzy na dany temat powiedzieli już wszystko, nie mają już nic więcej do dodania, temat wyczerpał się w 100% a druga podgrupa to Ci którzy choć mają jeszcze coś do powiedzenia to utracili Wiarę w sens tego co robią, nie mają już siły na ciągłą „walkę z wiatrakami” czy poszukiwanie różnych opcji wyjścia z kryzysu.

Co zrobić aby nie wpaść w kryzys i nie powiedzieć słów „wypaliłem się” ? W przypadku zakładu pracy niestety trzeba poszukać jakiejś innej formy zarabiania pieniędzy, i zrobić to w miarę szybko, zanim wpadnie się w finansowe tarapaty. W przypadku znajomych to dużo trudniejsze, wyjścia z kryzysu muszą chcieć obie strony. Jeśli jedna strona wpada w dołki i traci sens Życia czy znajomości a druga strona tego nie zauważa to pierwszy krok do rozpadnięcia takiej znajomości.

Oznaką nadejścia kryzysu jest także rutyna i monotonia. Wykonujesz jakieś czynności automatycznie, nie zastanawiając się nad precyzją ich wykonania, na pytania odpowiadasz automatycznie, często jednym Słowem. To najkrótsza droga do „wypalenia się”. Monotonia codzienności…

Jak ominąć monotonię i rutynę codziennego dnia? Trzeba mieć wiele pomysłów na spędzanie wolnego czasu, na przejawy kryzysu reagować szybko i zdecydowanie. Kontakty w Życiu osobistym najlepiej rozbudować do przynajmniej kilkunastu osób, jeśli jedna osoba nawala i nie widzi Twojego kryzysu to może zauważy go Ktoś inny. A przede wszystkim nie można siedzieć z założonymi rękami i czekać aż sytuacja kryzysowa sama się rozwiąże. Na nudę i monotonię trzeba szybko poszukać jakiegoś lekarstwa, wyjście do kina, przeczytanie dobrej książki, mała wycieczka za miasto. A wszystko po to aby jeden dzień odróżnił się trochę od poprzedniego dnia, aby nie dało się zauważyć dręczącej powtarzalności kolejnych dni.

W dzisiejszych czasach większość ludzi jest zabiegana i zapracowana. Niektórzy znajomi nie mają czasu na spotkania towarzyskie czy wspólne spędzanie czasu. Większą siłę przebicia ma grupa osób. W większej grupie osób jest mniejsze prawdopodobieństwo pojawienia się monotonii bo jeśli jedna osoba kończy swą wypowiedź nie ma drażniącej ciszy, odzywa sie ktoś inny. Nie „wieje” nudą. W większym gronie ludzi łatwiej znaleźć sposób na wyjście z kryzysu, a im więcej osób w grupie tym więcej rozwiązań sytuacji kryzysowych może się pojawić. Któryś ze sposobów na pewno zadziała…

A ja życzę Wam jak najmniej sytuacji kryzysowych a jak najwięcej Wiary w Siebie i w to co robicie. :)

Podziel się na:
  • Dodaj do ulubionych
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • Flaker
  • Śledzik
  • Blip
  • Blogger.com
  • Pinger
  • MySpace
  • Google Bookmarks
  • Gadu-Gadu Live
  • Grono.net
  • Kciuk.pl
  • Forumowisko
  • Poleć
  • Sfora
  • Spis
  • Linkologia
  • Yigg
  • email

Nowy komentarz


...