Aktywność wulkanu a zamknięta przestrzeń powietrzna
Autor: Pluszak | Data: 18 kwi 2010 9:05 |czytano: 4 197x
Aktualizacja: 18.04.2010 godz. 12.32
Wulkan Eyjafjoell wciąż jest aktywny, ba, jego aktywność i chmura pyłu podobno się zwiększyła. Zdaniem ekspertów chmura wulkanicznego pyłu może paraliżować komunikację lotniczą jeszcze przez kilka dni. W sobotę kolejne kraje przedłużały okres zamknięcia przestrzeni powietrznej dla samolotów cywilnych.
Kto zauważył że zakaz lotów w przestrzeni powietrznej w ogóle nie dotyczy lotów samolotów wojskowych o czym wczoraj powiedziano zupełnie otwarcie!
Za Interią: „Organizacja Eurocontrol, nadzorująca ruch lotniczy poinformowała, że w sobotę odwołano w Europie 17 tys. lotów. Organizacja podaje, że w większości krajów północnej i środkowej Europy, w tym w Polsce, nie mogą startować ani lądować samoloty cywilne.”
I tu pojawia się kolejne pytanie:
Co można zrobić/ukryć przez 48 godzin zamkniętej przestrzeni powietrznej? Być może przestrzeń powietrzna będzie zamknięta dłużej.
Chmura pyłu wulkanicznego przesuwa się na tyle wolno, że umożliwiła uczestnikom konferencji w Waszyngtonie powrót do domu, lecz ku ich „wielkiemu zaskoczeniu” na tyle szybko żeby uniemożliwić im przylot do Krakowa na pogrzeb naszego Prezydenta i jego małżonki.
Przywódcy i reprezentanci 29 państw odwołali swój przylot do Krakowa, a dalsze meldunki wciąż napływają…
Ciekawe, na różnych dużych portalach informacyjnych pisze się o wzmożonej aktywności wulkanu Eyjafjoell ale ja patrząc przez okno w południowej Polsce w dniu 18.04.2010 o godz 10.50 widzę idealnie błękitne niebo
, no cóż, w końcu od wulkanu dzielą mnie tysiące kilometrów. Tylko czy gdzieś tam powyżej jest ta chmura pyłu? To pokaże czas…
Czy jest to możliwe, aby należące do globalnych koncernów media celowo kreowały nawał informacji o potężnej i toksycznej chmurze, aby przekonać społeczeństwa co do realności zagrożenia? Należy przypomnieć sobie podobna sytuację z zeszłego roku, a dotyczącą pandemii świńskiej grypy. Tam też, przez wiele miesięcy, wszystkie media trąbiły o pandemii i zagrożeniach na jedną nutę.
Czy jest to możliwe aby tyle państw w Europie zamknęło celowo swoją przestrzeń powietrzną, mimo że zagrożenie tak naprawdę jest dużo mniejsze i straty finansowe bardzo wysokie? Tego typu decyzje podlegają głowom państw i ich rządom, ekonomia aktualnie opiera się tylko i wyłącznie na wirtualnym pieniądzu. W takiej sytuacji straty jakie ponoszą to w większej części straty wirtualne.
Reasumując, zamknięta przestrzeń powietrzna to ułatwienie dla startów i lądowań wielu samolotów z delegacjami rządowymi, ograniczenie podróżowania pasażerów ( z zarazem potencjalnych zamachowców ), a także możliwość przeprowadzenia kilku operacji wojskowych o których nie musi wiedzieć publika…





















