Katastrofa TU-154M wniosek: Donald Tusk przed Trybunał Stanu
Autor: Pluszak | Data: 04 maj 2010 17:40 |czytano: 1 029x
Pan Rafał Gawroński – Prezes Stowarzyszenia Ziemiańskiego w Polsce, złożył w Sejmie RP, na ręce Pana Bronisława Komorowskiego oficjalny wniosek o pociągniecie kilku prominentnych osób do odpowiedzialności prawnej, w sprawie katastrofy w Smoleńsku.
Jest to dość ciekawa sytuacja, ponieważ Pan Bronisław Komorowski, jako kolega partyjny Premiera Donalda Tuska i jednocześnie kandydat na Prezydenta RP, może mieć dylemat, jak z takiej sytuacji wybrnąć.

Uzasadnienie.
Spełnienie publicznych kryminalnych gróźb karalnych względem Prezydenta RP przez Premiera RP Donalda Tuska spełnia znamiona czynu dokonanego na zlecenie określonych politycznie zamierzeń, mając na uwadze osobistą odpowiedzialność podległych funkcjonariuszy państwa zobowiązanych prawem do ochrony Prezydenta RP.
Sytuację, w której można by potraktować słowa Premiera RP jako zwykłą polityczną i ordynarną wypowiedź jest sytuacja, w której by nie doszło w bezpośrednim okresie czasu do tragicznej śmierci Prezydenta RP i innych osób w Rzeczypospolitej. Niestety ta okoliczność nie zachodzi w tym konkretnym przypadku.
Niezależnie od prowadzonego śledztwa w przedmiotowej sprawie, które może doprowadzić do postawienia lub nie dodatkowych tylko zarzutów w sprawie śmierci Prezydenta RP w takich dramatycznych okolicznościach, niniejszy wniosek musi być przedmiotem rozpoznania przez Trybunał Stanu odpowiedzialności Konstytucyjnej najwyższych rangą funkcjonariuszy RP za śmierć wyżej wymienionych osób.
Nie skorzystanie z tego Konstytucyjnego Organu Państwa, umożliwia bezkarność pewnej grupy ludzi w Rzeczpospolitej łamiącej naczelne zasady demokratycznego państwa prawnego i doprowadzając Rzeczpospolitą do sytuacji anarchii śmierci kontynuowanej od czasu zabójstwa Gen. Marka Papały Komendanta Głównego Policji do dnia dzisiejszego oraz powszechnego mataczenia w sprawach śmierci osób co jest niedopuszczalne w prawie krajowym ale międzynarodowym.
Od strony technicznej i bezpieczeństwa za przygotowanie tej misji przelotu Prezydenta i najważniejszych funkcjonariuszy III RP w dniu 10 kwietnia 2010 roku do Smoleńska w Rosji, a potem przejazdu do Katynia byli i są odpowiedzialni zgodnie z obowiązującą Konstytucją RP następujący urzędnicy obecnej III RP:
1. gen. bryg. Marian Janicki – Szef Biura Ochrony Rządu (BOR)
2. Jerzy Miller Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.
3. Bogdan Klich, Minister Obrony Narodowej.
4. Donald Tusk, Premier Rządu RP.
W latach 2001 – 2005 w/w Marian Janicki był Zastępcą Szefa Biura Ochrony Rządu od spraw Logistyki BOR. Cała logistyka misji Prezydenta III RP gdziekolwiek by się przemieszczał wykonując swe Konstytucyjne obowiązki na rzecz Państwa Polskiego, a zwłaszcza do kraju wrogiego i nie przyjaznego Polsce jakim jest Rosja spoczywa na Biurze Ochrony Rządu. Podróż do kraju pozostającego w konflikcie zbrojnym z zaprzyjaźnionym, ważnym oraz strategicznym dla Rzeczpospolitej krajem, jakim jest Gruzja musi być odpowiednio przygotowana przez szefostwo BOR i inne służby. Prezydent wielokrotnie angażował się w obronie integralności terytorialnej Gruzji podczas konfliktu wojennego z Rosją. Było to również przedmiotem prowokacji z użyciem broni palnej podczas wizyty w tym kraju.
Kompetencją pilota rządowego samolotu jest wykonanie lotu zgodnie ze wszystkimi procedurami latania na tej samej zasadzie, co kierowca limuzyny wiozący Prezydenta i odpowiadający tylko za określoną czynność. Czynność ta jest przedmiotem prowadzonego postępowania oraz okoliczności tej katastrofy przez prokuraturę, lecz samo przygotowanie tego lotu pod względem całościowego bezpieczeństwa Prezydenta RP w tej misji konkretnie do Katynia w dniu 10 kwietnia 2010 roku zarówno pod ziemią, na ziemi oraz w powietrzu było Konstytucyjnym obowiązkiem szefa BOR gen. bryg. Mariana JANICKIEGO oraz jego bezpośrednich zwierzchników. Efekt tych działań znamy to śmierć Prezydenta RP i towarzyszących mu osób. Należy zauważyć, że elementarne, najbardziej podstawowe wymogi oraz procedury zapewnienia bezpieczeństwa przelotu tego samolotu Prezydenta do Smoleńska nie zostały spełnione w wyniku czego doprowadzono do śmierci w/w osoby.
Bezpośrednio odpowiedzialny szef Biura Ochrony Rządu gen. bryg. Marian Janicki dokładnie i doskonale wiedział, że w tej misji też będą uczestniczyć oprócz Prezydenta RP Konstytucyjni najwyżsi funkcjonariusze RP, dowódcy Wojska Polskiego, to tym bardziej gen. Janicki powinien nadać statut tej misji szczególnie ważnej i wyjątkowej od strony bezpieczeństwa, aby na 100% zabezpieczyć bezpieczeństwo Prezydenta RP, ale tez generałów NATO będących na pokładzie tej misji samolotu Tu-154 do Smoleńska i Katynia. W przypadku jakichkolwiek okoliczności uniemożliwiających wykonanie misji przez Prezydenta RP zakazać jej zwracając się pisemnie do Premiera RP.
W ramach tej procedury zabezpieczenia bezpieczeństwa Prezydenckiego samolotu, powinien polecieć , co najmniej jeden samolot z co najmniej 24 godzinnym wyprzedzeniem i z odpowiednio wykwalifikowanymi funkcjonariuszami BOR. Powinno to było być zawczasu uzgodnione z władzami Rosji zwłaszcza, że to nie stanowiło żadnego problemu mając na uwadze poprzedzający lot Premiera RP i towarzyszących mu osób na spotkanie z Premierem Rosji w tym samym miejscu kilka dni wcześniej. Następnie lub w ostateczności koniecznie kilka godzin wcześniej powinien polecieć inny „szpicowy samolot” BOR-u , z polskimi agentami fachowcami BOR w celu merytorycznego ustalenia w ostatniej chwili czy ze względów pogodowo-atmosferycznych, technicznego wyposażenia lotniska i sprawności działania lotniska w godzinach planowanego lądowania Prezydenckiego samolotu w Smoleńsku obszar ten spełnia warunki bezpieczeństwa. Definitywnie i ostatecznie ocenić bezpieczeństwo lądowania, tego Prezydenckiego samolotu w Smoleńsku, czy też wcześniejszemu określeniu awaryjnego lotniska uzgodnionego z władzami Rosji i także sprawdzeniu stanu tego lądowiska co w końcowej decyzji, powinno decydować przez BOR o ostatecznym lądowaniu Prezydenckiego samolotu, czy też nie lądowaniu na tym lotnisku w Smoleńsku lub innym zapasowym. Dodatkowo, nie sprawdzono terenu lądowania na okoliczność możliwości zamachu terrorystycznego z ziemi podczas lądowania, a także ukrytych w ziemi na osi lądowania ładunków wybuchowych lub innych urządzeń umożliwiających zamach terrorystyczny. Powszechnie wiadomo, że Polska oraz NATO uczestniczy w wielu misjach wojskowych w tym przeciwdziałaniu światowemu terroryzmowi.
Gdy Prezydent USA członek NATO leci z misją do kraju niezbyt przyjaznego dla USA to 3 dni lub wcześniej do tego kraju leci transportowy samolot US Force, na którego pokładzie są samochody, własna karetka pogotowia, na pokładzie tego samolotu jest też sala operacyjna itd. A ponadto, też specjaliści z biura ochrony Rządu USA, którzy sprawdzają stan techniczny lotniska pod każdym względem wraz z grupą tajniaków, którzy obstawiają lotnisko przed przylotem prezydenta co jest wcześniej uzgadniane z krajem odwiedzin.
Każdy wyjazd prezydenta USA poza obszar Stanów Zjednoczonych jest przygotowywany przez cały sztab specjalistów, którego obrady można zobaczyć na filmach DVD znajdujących sie w sprzedaży dla zwykłych przeciętnych ludzi w ogólnodostępnych sklepach z DVD. Na ogół do krajów „mniej bezpiecznych” lub niezbyt przyjaznych dla USA procedury misji prezydenta są przygotowywane z jeszcze większą dbałością i troską zabezpieczenia prezydenta, wiceprezydenta czy sekretarza stanu USA. W przypadku gdy z misją ma polecieć prezydent to wtedy lecą dwa samoloty Air Force One, tak aby potencjalni terroryści nie wiedzieli w którym konkretnie samolocie jest Prezydent USA. Ten drugi, Air Force One w ostatniej chwili ląduje na lotnisku najbliżej oddalonym od docelowego, na którym ląduje Prezydent i stanowi zabezpieczenie w nie przewidzianych sytuacjach. Ponadto teoretycznie ten pierwszy Air Force One jest na 100% sprawny, ale zawsze jest obawa że może być zaatakowany przez terrorystów, więc zawsze jest zabezpieczony drugim identycznym egzemplarzem Air Force One, który jest w gestii Wiceprezydenta USA, Sekretarza Stanu lub dla celów użycia nadzwyczajnego, gdy został uszkodzony ten pierwszy podstawowy Air Force One. Te podstawowe procedury środków zabezpieczenia bezpieczeństwa Prezydenta USA w czasie jego misji w samym USA i poza USA dosyć obrazowo pokazuje dokumentalno-historyczny film pt. „Secret Access: Air Force One DVD” który można kupić za jedyne $20.
Kliknij w link: Shop History, Secret Access: Air Force One DVD
Polska, jako sojusznik USA i członek NATO powinno dążyć do wyrównania zasad bezpieczeństwa państw członków NATO ze względu chociażby na zapobiegnięcie światowego konfliktu nuklearnego w wyniku ataku na Prezydenta państwa członka Sojuszu Północnoatlantyckiego. Polski BOR z pewnością posiada podobne procedury dla zabezpieczenia bezpieczeństwa podroży Prezydenta, o których jest mowa w powyższym dokumentalno-historycznym filmie skierowanym dla przeciętnego widza. Pomijając samego pilota widać jak na dłoni, że inne służby BOR kompletnie jakby celowo zignorowały tą konkretną misję Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Dowódców poszczególnych rodzajów broni Wojska Polskiego. Na półkach księgarskich w USA jest ponadto to cały szereg innych filmów dokumentalno-historycznych na temat tego, jak zabezpiecza się bezpieczeństwo podróży zagranicznych najważniejszych urzędników administracji amerykańskiej, a naszego sojusznika. Polecam te filmy kupić i zapoznać się z wiedzą ogólnodostępną w celu zorientowania się do jakiego stopnia były dokonane zaniechania oraz świadczące o opieszałości obecnego szefa BOR-u gen. bryg. Mariana Janickiego a także Konstytucyjnej odpowiedzialności Ministrów i samego Prezesa Rady Ministrów za śmierć Prezydenta RP i innych osób znajdujących się na pokładzie samolotu.
National Geographic: On Board Air Force One (2009)
Kliknij w link: Amazon, National Geographic: On Board Air Force One (2009)
Kliknij w link: Amazon, Air Force One: A History (Modern Marvels) [DVD] (1997)
Kliknij w link: Amazon, Air Force One, Flight II – The Planes and the Presidents (1991)
O tych sprawach zabezpieczeń Prezydenta USA i jego bezpieczeństwa był i jest bardzo dokładnie zorientowany obecny szef BOR-u, M. Janicki, gdyż brał on udział w procedurach przygotowania dwóch misji Prezydenta USA Georga W. Busha do Polski, gdy był szefem logistyki w BOR od 2001 roku do 2007 roku, a następnie został najważniejszą osobą szefem BOR. Obecnie szef Biura Ochrony Rządu gen. bryg. Marian Janicki powinien być niezwłocznie aresztowany, aby uniemożliwić jemu zacieranie śladów swoich zaniedbań i zaniechań, które doprowadziły do śmierci Prezydenta III RP oraz pozostałych osób, które zginęły w tej katastrofie. Ponadto Jerzy Miller, obecny Minister Spraw Wewnętrznych oraz sam Donald Tusk jako premier powinni zostać zatrzymani i osadzeni w Areszcie Śledczym, gdyż to oni niezaprzeczalnie są współwinnymi, którzy swoimi bezprecedensowymi antykonstytucyjnymi zaniechaniami i zaniedbaniami na swoich stanowiskach doprowadzili do tej katastrofy w Smoleńsku, ale dramat ten doprowadził do naruszenia godności Państwa Polskiego na arenie międzynarodowej. Wcale nie należy sie zdziwić, a nawet domagać osadzenia w areszcie śledczym Donalda Tuska, Jerzego Millera, Mariana Janickiego pod zarzutem przyczynienia sie do katastrofy prezydenckiego samolotu Tu-154 w której zginęli Prezydent III RP , najważniejsi oficerowie Wojska Polskiego oraz najważniejsi urzędnicy administracji państwowej czyli razem 96 osób. Ponadto należy postawić zarzut i obciążyć odpowiedzialnością za tą tragedię Bogdana Klicha obecnego Ministra Obrony Narodowej, który współpracuje z BOR + SKW. Ta tragiczna katastrofa w dniu 10 kwietnia 2010 roku nosi wszelkie znamiona celowego ZAMACHU Stanu na Prezydenta III RP, gdyż w styczniu 2006 roku Donald Tusk odgrażał sie Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, że w przyszłości „doprowadzi do takiego kryzysu politycznego w Polsce jakiego jeszcze Polska nie widziała” (powołany Rząd Tuska po wyborach 2007 roku próbował wielokrotnie ośmieszyć pozycje Prezydenta III RP a jednym z tych aktów była forma nie ustanawiająca finansowego budżetu Państwa w Konstytucyjnym terminie, wiec Prezydent ustawowo zagroził ustawowym rozwiązaniem Sejmu z ogłoszeniem nowych wyborów do Sejmu. Wyłoniły by one nowych posłów, a następnie nowy Rząd kompetentny do ustalenia najważniejszej sprawy- budżetu Państwa. Tusk groził Lechowi Kaczyńskiemu, że go obali i zrobi taka „zadymę” w Polsce, że „Prezydent się nie połapie z rozumem” tak twierdził publicznie Tusk w styczniu 2008 roku. Mając niezaprzeczalne fakty groźby zostały spełnione i wygląda na to ze Donald Tusk razem z jego „ludźmi” właśnie doprowadził do takiego kryzysu politycznego poprzez śmierć Prezydenta III RP, dowódców Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i wielu Konstytucyjnych Ministrów i urzędników oraz osób towarzyszących.
Uzupełniając tylko niniejszy wniosek załączam treść listu Pana Marka Stressenburg Kleciaka opublikowanego na stronach Radia Pomost w Arizonie, USA. Niniejsza opinia biegłego jednoznacznie potwierdza tezę zamachu. Jest to list otrzymany od specjalisty opracowującego systemy trójwymiarowej nawigacji, który rzuca nowe światło na możliwe przyczyny katastrofy lotniczej w Smoleńsku. Oto treść tego listu:
„Jestem wykładowcą na Politechnice Hamburskiej i pracownikiem odpowiedzialnym za tzw. advanced research and development w Koncernie HarmanBecker Automotive Systems. Rozwijałem i współtworzyłem systemy trójwymiarowej nawigacji, dlatego też trudno mi sobie wyobrazić jak system TAWS, który był zainstalowany w samolocie Prezydenta może zawieść jeśli mu nie „pomóc”.















TESTAMENT PREZYDENTA.
Oto fragmenty długiej rozmowy profesora Andrzeja Nowaka z Prezydentem Lechem Kaczyńskim
Rozmowa była nagrana pod koniec lipca 2009 roku. Profesor Andrzej Nowak pisze, że ze względu na jej bardzo otwarty charakter, Prezydent zaproponował autoryzację tekstu spisanego z taśmy dopiero po wyborach.Dzisiaj słowa Prezydenta możemy traktować jako jego Testament.
„Ja, a jeszcze bardziej brat, mamy krytyczne spojrzenie na naszą historię, ale to nie zmienia faktu, że chcemy Polski tak silnej, jak to tylko możliwe i wpływowej, jak tylko się da.”
Andrzej Nowak: Cena utraty władzy przez PiS była duża przede wszystkim, jak się wydaje, w polityce zagranicznej. W tym zwłaszcza w nowej, realizowanej przez Pana Prezydenta, polityce wschodniej…
Nowa polityka wschodnia była nastawiona przede wszystkim na Zachód. Wstępne moje rozpoznanie naszej sytuacji Unii Europejskiej i w NATO, zwłaszcza w Unii, wykazało, że pozycja Polski jest marginalna. Chcąc ją wzmocnić, postanowiłem ją oprzeć na kierunku południowo-wschodnim: przez Ukrainę ku Azerbejdżanowi i Gruzji.Ponieważ świetnie układały się stosunki z prezydentem Litwy Valdisem Adamkusem, doszedłem do wniosku, że lepiej będzie działać w parze – ze względu na jego osobisty autorytet, nasze historyczne związki. Nawiązanie kontaktu z Azerbejdżanem nie było trudne – tak ze względu na pozytywne odniesienie do bolesnego dla nich problemu Nagornego Karabachu, który zabrała Azerom Armenia, jak też na ambicje prezydenta Alijewa, by rządzić swoim krajem niezależnie od Rosji. Również ścisłe kontakty z Gruzją Saakaszwilego udało się nawiązać bardzo szybko.
To wszystko zaczęło się jednak oczywiście od Juszczenki, od Ukrainy. Pomysł powiązania tych państw w bloku połączonym współpracą energetyczną i strategiczną wspólnotą interesów, konkretny pomysł rurociągu Odessa-Brody uzgodniony został na statku, którym pływaliśmy razem z Juszczenką po Dnieprze. Popracowaliśmy razem i już po roku był szczyt energetyczny w Krakowie – z udziałem prezydentów Litwy, Ukrainy, Azerbejdżanu i Gruzji.
„Nasuwa mi się pewne skojarzenie historyczne. Otóż było już wcześniej pewne symboliczne spotkanie na statku pływającym po Dnieprze. To było 220 lat wcześniej, kiedy Stanisław August Poniatowski zabiegał przez wiele miesięcy o posłuchanie u Katarzyny II i uzyskał je łaskawie: na pół godziny na Dnieprze pod Kaniowem. Niczego jednak więcej poza spotkaniem dla Polski nie zdobył. Czasem można odnieść wrażenie, że część polityków w Polsce w 2008 czy 2009 roku rozumuje w taki sposób: byle się spotkać z następcami Katarzyny, pokazać, że jesteśmy godni tego zaszczytu, a już jakoś to będzie… Tyle tylko, że taka „polityka” stoi w oczywistej sprzeczności z polityką wschodnią, którą opisuje Pan Prezydent. Nie można prowadzić dwóch sprzecznych polityk zagranicznych jednocześnie, bo się nawzajem znoszą i kompromitują.
Tu odsłania się pewna różnica mentalna między PiS a Platformą. PiS, przy wszystkich swoich słabościach, jest partią ludzi, którzy starają się patrzeć na interesy Polski w szerszej perspektywie, w perspektywie jej godnego miejsca w Europie. Platforma jest taka pragmatycznie „dojutrkowa” – a swój „pragmatyzm” opiera na widzeniu Polski jako niedużego i słabego państwa. Ja, a jeszcze bardziej brat, mamy krytyczne spojrzenie na naszą historię, ale to nie zmienia faktu, że chcemy Polski tak silnej, jak to tylko możliwe i wpływowej, jak tylko się da. Uważam, że status Polaków w jednoczącej się Europie, nasz status jako obywateli Europy od tego właśnie zależy: od tego, jak silna będzie Polska, jaki będzie jej status jako państwa.
W jakim stopniu zmiana orientacji rządu Donalda Tuska w polityce wschodniej zniweczyła tę Unię polityczną, którą próbował realizował Pan Prezydent?
W dalszym ciągu próbuję ją utrzymywać. Skoro Azerbejdżan przyznał mi teraz order Gejdara Alijewa (wiem, że z kilku względów nie wszystkim może się taki order i jego patron podobać) -jako drugiemu cudzoziemcowi, po Mścisławie Rostropowiczu, a pierwszemu politykowi – to znaczy, że w Baku jest wciąż zainteresowanie naszą aktywną polityką wobec tego regionu. Podobnie jest z Gruzją. Zamiast tej polityki oferuje się nam „partnerstwo wschodnie”, które jest związane z ogromną ilością wewnętrznych sprzeczności i które wiąże się także z urażeniem Litwy, odepchniętej w tej szwedzko-polskiej inicjatywie na margines. No i mamy od razu rezultaty. Dokąd pojechała nowa pani prezydent Litwy z pierwszą wizytą? – do Sztokholmu. Polityka ministra Sikorskiego polega na waleniu pięścią w stół wobec słabszych i pokorze wobec silniejszych.
Ja prowadziłem politykę dużej wyrozumiałości wobec słabszych naszych partnerów i nie ulegania naciskom silniejszych. Rozumiałem i rozumiem bolesny charakter problemu złego traktowania polskiej mniejszości na Litwie; ubolewam nad kompleksami wynikającymi z litewskiego nacjonalizmu i nad ich skutkami dla Polaków tym kraju. Jednak walenie pięścią w stół i zrywanie strategicznej współpracy z Litwą nie jest dobre.
Ta współpraca w polityce wobec Azerbejdżanu, Gruzji, w pewnym stopniu także Ukrainy, współpraca również na terenie Unii Europejskiej, dawała bardzo dobre rezultaty. Teraz zostawiliśmy Litwę samą w jej polityce oporu wobec dyktatu Moskwy. To wszystko w zamian za drobne korzyści. Albo korzyści czysto piarowskie, takie jak przyjazd Putina do Polski, albo takie, jak otwarcie żeglugi przez Zalew Wiślany. Ta ostatnia kwestia pokazuje jednak, jak należy postępować: decyzja rządu mojego brata, by przekopać Mierzeję Wiślaną na naszym odcinku i w ten sposób odblokować bez żadnej łaski i warunków Rosjan Zalew i port w Elblągu, spowodowała natychmiast reakcję Moskwy: ich gotowość do otwarcia żeglugi przez Cieśninę Pilawską. Naszego przekopu nie mogliby zablokować, więc wolą otworzyć na razie Cieśninę, którą potem, w każdej chwili, znowu będą mogli zamknąć. A teraz rząd Tuska ogłosi to jako swój wielki sukces…
Czy jest w ogóle możliwość odnowienia polityki zagranicznej prowadzonej przez Pana Prezydenta i rząd PiS w latach 2006-07? W nowych warunkach zewnętrznych, które już od polskiej polityki nie zależą, takich warunkach, jakie obecnie tworzy znacznie gorsza sytuacja na Ukrainie, nowa, mniej skora do współpracy z Warszawą pani prezydent Litwy, coraz większa gotowość do współpracy strategicznej z Rosją w Niemczech, czy wreszcie zmiana administracji w Waszyngtonie?
Warunki są obiektywnie dużo trudniejsze. Ale szansę odnowienia naszej polityki pozostają. Polityka na linii litewskiej, łotewskiej, azerskiej, gruzińskiej i ukraińskiej wymaga troskliwego pielęgnowania. Wymaga pewnych ofiar, także materialnych, ale przecież stosunkowo niewielkich, jak na rozmiary naszego PKB. Na przykład wykup Możejek był pewną ofiarą. Przekonująco jednak wykazał on, jak ważny był to krok dla Rosji, skoro rafineria w Możejkach została natychmiast podpalona i ten fakt został natychmiast szeroko „rozreklamowany” w niektórych środowiskach w Polsce jako dowód na nieopłacalność naszej polityki. Nie ma wątpliwości, że polityka prowadzona przez nas jest bardzo „doceniana” w Moskwie. Pytanie tylko, na ile jest ona traktowana tam jako nasza samodzielna polityka, a na ile jako przedłużenie polityki amerykańskiej? Rosyjska propaganda tworzy taki mit – wasalnego związku polskiej polityki wschodniej z Waszyngtonem. Nie wiem, do jakiego stopnia oni sami w ten mit wierzą? Na pewno jednak są przekonani, że związki między naszą polityką a amerykańską są silniejsze, niż one naprawdę są.
(ostatnie pytanie z rozmowy)
Czy Pan Prezydent widzi możliwość dotarcia z przekazem patriotycznym, wspólnotowym do nowego pokolenia, które zdaje się oddalać coraz bardziej od poczucia wspólnoty, od rozumienia jej historyczno-kulturowego sensu?
W tej chwili to jest ogromnie skomplikowane. Falowanie społecznych nastrojów jest niezwykle trudno przewidywalne. Po zaspokojeniu innych potrzeb, bardziej materialnych i indywidualnych, mam nadzieję, iż przyjdzie czas na zaspokojenie potrzeby tożsamości i znaczenia swojej wspólnoty. Staram się sprzyjać temu wszystkiemu, co w zdrowy sposób budzi takie właśnie potrzeby. Temu przecież służy dobrze Muzeum Powstania Warszawskiego, temu służy prowadzona przeze mnie polityka odznaczeniowa, hucznie obchodzone — często zapomniane dotąd — rocznice ważnych wydarzeń z naszej, zwłaszcza XX-wiecznej historii.
W tej chwili mam nadzieję, że arcybiskup Kazimierz Nycz, pozwoli mi zorganizować odpowiednio wielkie obchody 25-rocznicy męczeńskiej śmierci księdza Jerzego Popiełuszki.
Staram się wykorzystać każdą dobrą okazję, by Polakom przypomnieć skąd się bierze nasza wolność i nasza tożsamość.
Moim problemem nie jest to, żeby coś wymyślić, tylko to, żeby ze swoimi inicjatywami przebić się przez swoisty medialny wulkan kłamstw na temat mojej prezydentury.Mój wybór z 2005 roku został przez znaczną część dysponującej mediami elity III RP uznany za „nieprawomocny” – i tak pozostaje do dziś. Przeciw tej walce znacznej części mediów z wszystkimi niemal istotnymi aspektami polityki, jaką staram się prowadzić, nie mam innego sposobu, jak tylko próbować docierać konsekwencją swoich działań do obywateli.
Kropla drąży skałę… Może w końcu wydrąży. Bardzo dziękuję Panu Prezydentowi za rozmowę.
rozmawiał Andrzej Nowak – Warszawa, 27 lipca 2009Rozmowa spisana z taśmy. Prezydent poprosił o odłożenie autoryzacji do czasu po wyborach w 2010 roku…
Nie wyobrażaliśmy sobie, że Prezydent „przebije się ” — ze swoją osobowością, biografią, zasługami dla Polski, jej spójną wizją i programem dla niej — dopiero, gdy prezydencki samolot wbije się w podsmoleński las.Na jak długo „przebije się” to przesłanie Lecha Kaczyńskiego? Nie wiemy.
Ważne jest, by została potwierdzona prawnie niewinność ofiar, by ujawnione zostały wszystkie dokumenty dotyczące tej zbrodni. Aby kłamstwo katyńskie zniknęło na zawsze z przestrzeni publicznej. Domagamy się tych działań przede wszystkim ze względu na pamięć ofiar i szacunek dla cierpienia ich rodzin. Ale domagamy się ich także w imię wspólnych wartości, które muszą tworzyć fundament zaufania i partnerstwa pomiędzy sąsiednimi narodami w całej Europie. Oddajmy wspólnie hołd pomordowanym i pomódlmy się nad ich głowami. Chwała bohaterom! Cześć Ich pamięci! ”
JAK WIELE ZALEŻY TERAZ OD NAS, KTÓRZY ŻYJEMY….
OBIECANKI, CACANKI A GŁUPIEMU RADOŚĆ! CO UKRYWA RZĄD ?! CZEGO SIĘ OBAWIA ?! DLACZEGO DEZINFORMUJE OPINIĘ PUBLICZNĄ ?! POLSCY PROKURATORZY NADAL OCZEKUJĄ NA NAJWAŻNIEJSZE DOWODY! WRAK SAMOLOTU NISZCZEJE ROZKRADANY, POZOSTAWIONY W ROSJI POD GOŁYM NIEBEM. POLSKA NADAL NIE OTRZYMAŁA ANI CZARNYCH SKRZYNEK ANI INNYCH NAJWAŻNIEJSZYCH DOWODÓW! A RZĄD, PLATFORMERSI I MEDIA PODJĘLI WSPÓLNE DZIAŁANIA ABY SKŁÓCIĆ RODZINY OFIAR KATASTROFY Z PARLAMENTARZYSTAMI PiS Z ZESPOŁU PARLAMENTARNEGO MACIEREWICZA.W kampanii prezydenckiej tak lewica, jak rząd, platformersi i media stale wykorzystywały samobójcza śmierć Barbary Blidy w walce politycznej nie widząc w tym nic złego ! Teraz gdy powstał zespół parlamentarny Macierewicza, rząd, platformersi, lewica a nawet PSL z poparciem mediów podniosły wielki wrzask, że PiS wykorzystuje katastrofę smoleńską ! Dopuszczając się różnych manipulacji, niedomówień, fałszywych interpretacji media na czele z tvn24 dezinformują opinię publiczną, powołując się na takich „ekspertów” jak Andrzej Czuma, który okłamuje opinię publiczną, że polscy prokuratorzy w osobach płk. Parulskiego i płk. Rzepy mają stały kontakt ze stroną rosyjską jak przecież prawda jest taka, że ten „kontakt” obecnie ogranicza się do tego, ŻE POLSKA PROKURATURA DO ROSJAN LISTY PISZE….TJ. WNIOSKI DOWODOWE NA KTÓRE NIE OTRZYMUJE NAWET ODPOWIEDZI ! i Leszek Miller, ten sam który aby przedłużyć swoje istnienie w polityce wstapił przed laty do Samoobrony, ten sam, który jakoby zamieszany był w przestępczy proceder nielegalnego zwracania 600 tysięcy dolarów amerykańskich pożyczonych przez bywszą PZPR od KPZR ! a który obecnie usiłując za wszelką cenę znowu zaistnieć w polityce, w mediach waży się bezczelnie porównywać polskich parlamentarzystów i ich działania mające na celu zmuszenie rządu do podjęcia politycznych działań w celu przyspieszenia przekazania przez Rosję polskim prokuratorom dowodów o które wnioskowali, do niemieckich nazistów i podpalenia Reichstagu !
zAMIAST PODDAĆ OCENIE DZIAŁANIA RZĄDU, PREMIERA, MINISTERSTWA SPRAW ZAGRANICZNYCH I INNYCH PODLEGŁYCH PREMIEROWI SŁUŻB ODPOWIEDZIALNYCH ZA ZORGANIZOWANIE BEZPIECZNEGO TRANSPOSRTU ŚP. PREZYDENTA LECHA KACZYŃSKIEGO I OSÓB TOWARZYSZACYCH DO KATYNIA ORAZ DZIAŁANIA POLITYCZNE W CELU USTALENIA PRZYCZYN KATASTROFY MEDIA NA CZELE Z TVN24 ZAJĘŁY SIĘ NAGŁĄSNIANIEM PONAD WSZELKA MIARE WSZELKICH EKSCESÓW POSŁA PALIKOTA I OCENĄ PREZESA PiS ! Jak pisze Janusz Wojciechowski w swoim artykule „Chronić władzę, zwalczać opozycję – czyli demokracja po polsku” politykiem najczęściej ostatnio ocenianym i krytykowanym jest Jarosław Kaczyński. Każda jego wypowiedź jest rozwlekana końmi na cztery strony świata. Roztrząsane jest, co powiedział, a także co nie powiedział, a zdaniem komentatorów chciał powiedzieć. Analitycy czytają w jego myślach i rozważają, czy się zmienił ze złego na bardzo złego, czy tylko ze złego na gorszego.
-Jeśli Kaczyński mówi, że katastrofę smoleńską trzeba wyjaśnić i tej sprawy nie odpuścimy – komentatorzy natychmiast odnajdują w tym wezwanie do wojny i do rzezi niewiniątek, nie wspominając nic o tym, że to przecież podczas kampanii prezydenckiej premier Donald Tusk, platformersi, Bronisław Komorowski – dzisiaj prezydent-elekt i jego honorowy komitet wyborczy ogłosili oficjalnie wielką, bezpardonowa wojnę przeciw PiS i braciom Kaczyńskim, którą przecież prowadzili już wcześniej od kilku lat !
- Skąd tak wielkie zainteresowanie politykiem, który nie sprawuje przecież władzy? Nie rządzi i nie dzieli. Nie rozdaje urzędów, rad nadzorczych, ani posad. Nie sprzedaje dóbr, nie rozdaje przywilejów, nie rozkazuje policji ani wojsku, nie ma dość szabel w parlamencie, aby skutecznie zmieniać prawo. A jednak to na nim, a nie rządzących skupia się w tej chwili główne zainteresowanie stronniczych mediów, a w ślad za nim także opinii publicznej.
- To jest chyba ten nowy, platformerski standard polskiej demokracji, standard, który Zbliża nas do standardów białoruskich ! standardów według, których – krytykować powinno się przede wszystkim opozycję i ona powinna zbierać cięgi, jeśli w państwie dzieje się coś niedobrego.
- Według tych platformerskich, wzorowanych na białoruskich, standardów ani premier ani rząd, który rządzi, nie mogą być niepokojeni krytyką, nawet jeśli od 3 lat rządzą źle !!!
- nie może też być niepokojony krytyką prezydent-elekt, który zaszył się gdzieś w lesie, nie wolno go nawet zapytać czy napisał już plan realizacji licznych i rozległych obietnic wyborczych, z których przynajmniej jedna jest dość pilna – 30-procentowa podwyżka płac dla nauczycieli już od 1 września tego roku.
- W tym czasie, gdy prezydent-elekt i premier, odprężeni, korzystają z uroków pięknego lata, nad Kaczyńskim zbierają się kolejne konsylia.
(więcej:http://januszwojciechowski.salon24.pl/210421,chronic-wladze-zwalczac-opo…)
Rosja, kolejny raz obiecała przyspieszenie w przekazywaniu nowych dowodów ze śledztwa w sprawie tragedii pod Smoleńskiem. Rząd cieszy się jak dziecko i chwali kolejnymi obietnicami, wychwala Rosjan za dobrą współpracę ! A polskim oskarżycielom, którzy prowadzą śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy, wciąż brakuje kluczowych dowodów. Brak nie tylko czarnych skrzynek, szczątków samolotu, radaru podejścia z lotniska Smoleńsk Północny oraz radiolatarni ! – Nie mamy nawet protokołów oględzin tego sprzętu. A powinniśmy dysponować oryginalnymi urządzeniami zabezpieczonymi plombami przez polskich prokuratorów – twierdzi jeden z prawników, który zapoznawał się z materiałami śledztwa Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Inny wskazuje na brak protokołów formalnych oględzin miejsca katastrofy. – Owszem, w aktach znajdują się fotografie miejsca katastrofy, ale to za mało !Kolejny rozmówca wskazuje, że w aktach brakuje oględzin i ekspertyz technicznych wraku Tu-154M a sam wrak rdzewieje i niszczeje w Rosji!
– Nie chodzi o stan techniczny samolotu na dzień 10 kwietnia, bo takie materiały istnieją, tylko ekspertyzy opisujące szczątki Tu-154m – twierdzi jedna z osób znających akta wojskowego śledztwa. Dlatego wojskowa prokuratura od samego początku śledztwa wysyła do Prokuratury Generalnej Federacji Rosyjskiej wnioski o wydanie Polsce szczątków samolotu. Andrzej Seremet, szef polskiej Prokuratury Generalnej, zapowiedział ostatnio w mediach, że Polska na pewno dostanie wrak. Kiedy? Nie wiadomo !!! Czyli „apiat’, wsio normalno” !!! Rosjanie obiecali kolejny raz, że najpóźniej w sierpniu Polska otrzyma protokoły z sekcji zwłok ofiar tragedii pod Smoleńskiem.
Płk.Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej potwierdził, że prokuratura nadal wcale nie wyklucza zamachu jako jednej z czterech hipotez śledztwa i wciąż weryfikuje taką wersję. Polska Prokuratura w ramach pomocy prawnej wystąpiła do Departamentu Sprawiedliwości USA o :
- udzielenie informacji dot. ewentualnego przeprowadzenia ataku terrorystycznego bądź innego przy zastosowaniu technicznych środków zakłócających pracę urządzeń nawigacyjnych oraz czy możliwe jest zakłócanie pracy tych przyrządów z oddali oraz gdzie szukać śladów takiego działania,
- zabezpieczenie treści oraz rejestru połączeń satelitarnych Aero – HSD z pokładu Tu-154M;
- informacje i opinie na temat systemu TAWS;
- udostępnienie „wszelkich materiałów, dokumentów, nagrań, zapisów wizualnych rejonu lotniska Siewiernyj w czasie zbliżonym do katastrofy”, w tym nagrań rozmów pilotów z wieżą kontrolną i nagrań z kabiny.
Mimo wielokrotnych oświadczeń polskiej prokuratury wojskowej,że nie wyklucza ona żadnej z czterech hipotez śledztwa, polski rząd na czele z premierem Donaldem Tuskiem, platformersi, SLD, niektórzy politycy z PSL, media i wszyscy polityczni przeciwnicy PiS usiłujący w jakikolwiek sposób zaistnieć w mediach już od dnia katastrofy rozgłaszają za przykładem Rosjan winę pilotów i innych ofiar katastrofy !
Donald Tusk, RZĄD I MEDIA DEZINFORMUJĄ! UKRYWAJA FAKT, ŻE DAWNIEJ GDY DOWÓDCY 36 SPEC. PUŁKU MIELI LICENCJE NA LATANIE TU-154, GDY LECIAŁ PREZYDENT LUB PREMIER SAMOLOT PILOTOWAŁ D-CA PUŁKU LUB JEGO Z-CA ALBO KTÓRYŚ Z NICH SIEDZIAŁ NA DODATKOWYM FOTELU W KOKPICIE.Rozpowszechniane w mediach opowieści o wielkim stressie pilotów to bzdura; kłamstwo obliczone na zafałszowanie prawdy i oddalenie podejrzeń o karygodne zaniedbania, nieprawidłowości, ignorancję, bałagan, arogancję i lekceważenie obowiązków, ZGŁASZANE PRZEZ PŁK.E.KLICHA. Nawet rosyjskie stenogramy potwierdzają, że piloci nie wykazywali żadnego stressu, do końca niemal żartowali …. Rząd zrzuca odpowiedzialność za katastrofę smoleńską na tragicznie zmarłych w katastrofie pilotów i śp.prezydenta !To nadzwyczajne, niespotykane nigdzie chamstwo i arogancja! Prezydent zaprosił na uroczystości kogo chciał;Jego Goście mieli uświetnić uroczystość aby tym większy hołd i cześć oddać polskim bohaterom pomordowanym przez sowietów w Katyniu! Prezydent jest głową państwa i to premier mógł zrezygnować z udziału w uroczystościach jeżeli nie chciał być tam razem z prezydentem a nie na odwrót ! Polskie wojsko to nie wojsko austriackie, carskie, sowieckie czy rosyjskie gdzie posłuch wymusza sie pałką lub nachają! W polskim wojsku d-ca choćby w randze generała traktuje swoich oficerów bardzo przyjażnie i zawsze czuje się za nich odpowiedzialny.Jeżeli gen.Błasik był do końca w kokpicie samolotu to może zaprosili go tam piloci, bo w tak ważnej misji chciał być razem z nimi! I nie ma tu co słuchać pseudo „specjalistów” o procedurch i zasadach, zamkniętych drzwiach itd. w lotnictwie cywilnym bo to całkiem inna bajka! W 36 spec. pułku dobre czy złe utrwaliły się przecież; przestrzegane i stosowane były całkiem inne zasady i zwyczaje ! Teraz na siłę wysuwa się jakieś wydumane, dawno w 36 spec.pułku zarzucone procedury, zasady i zwyczaje! Dezinformując, zafałszowuje się fakty aby dopasować odpowiadającą rządowi legendę o stressie i naciskach!
Być może polska prokuratura robi co może ale dotychczas nie ma żadnego politycznego wsparcia od premiera i rządu polskiego.
ZARAZ PO KATASTROFIE PREZYDENT MIEDWIEDIEW ZAPEWNIŁ, ŻE POLSCY PROKURATORZY BĘDĄ UCZESTNICZYĆ W ŚLEDZTWIE NA RÓWNYCH PRAWACH!!! RZĄD POLSKI Z PREMIEREM TUSKIEM DOPROWADZIŁ DO TEGO, ŻE W ROSJI NIE MA ŻADNEGO POLSKIEGO PROKURATORA! MIMO OBIETNIC PREZYDENTA MIEDWIEDIEWA I PUTINOWSKIEGO POKLEPYWANIA JAKIM SZCZYCI SIĘ POLSKI PREMIER DONALD TUSK RZĄD POLSKI NIE POTRAFIŁ DOPROWADZIĆ ANI DO ZWROTU POLSCE SZCZĄTKÓW SAMOLOTU ANI CZARNYCH SKRZYNEK ANI ŻADNYCH INNYCH WAŻNYCH DOWODÓW. ROSYJSKA KOMISJA MAK, KTÓRA BADA PRZYCZYNY KATASTROFY JEST ZAINTERESOWANA UKRYCIEM EWENTUALNEJ AWARII CZY NIEPRAWIDŁOWOŚI DZIAŁANIA PONIEWAŻ WCZEŚNIEJ NADZOROWAŁA MODERNIZACJĘ SAMOLOTU W ROSJI. NIE WIADOMO NAWET CZY ROSYJSCY KONTROLERZY BYLI TRZEŻWI! NIE WIADOMO CZY PRZEPROWADZONO SEKCJE WSZYSTKICH ZWŁOK, PRZY SEKCJACH NIE BYŁO ANI POLSKICH PATOMORFOLOGÓW ANI PROKURATORÓW, NIE WIADOMO NAWET CZY W TRUMNACH SĄ WŁAŚCIWE ZWŁOKI, POLSCY PILOCI Z JAKA-40 TWIERDZĄ, ŻE ROSYJSKIE STENOGRAMY SĄ FAŁSZYWE! RZĄD ODMÓWIŁ POMOCY W BADANIU I ŚLEDZTWIE ZE STRONY MIĘDZYNARODOWYCH ORGANIZACJI LOTNICZYCH I NIEZALEŻNYCH EKSPERTÓW, PREMIER DONALD TUSK NIEZGODNIE Z KONSTYTUCJĄ I OBOWIĄZUJĄCYM PRAWEM ZDYMISJONOWAŁ PŁK.EDMUNDA KLICHA A MIANOWAŁ PRZEWODNICZĄCYM MINISTRA MILLERA, NADTO STWIERDZIŁ, ŻE WSZYSTKIE UZGODNIENIA Z ROSJANAMI ODBYWAJĄ SIĘ NA WYSOKIM SZCZEBLU RZĄDOWYM I NA SZCZEBLU PREMIERÓW A WIĘC WZIĄŁ I WSZELKIE DECYZJE I ODPOWIEDZIALNOŚĆ NA SIEBIE I CO ? I NIC ! PREMIER TYLKO OŚMIESZYŁ NASZE PAŃSTWO, NASZĄ GODNOŚĆ, NASZĄ SUWERENNOŚĆ, SĄ PODSTAWY ABY SĄDZIĆ, ŻE BOI SIĘ ZŁEGO HUMORU ROSJAN !
NIE MOŻNA WYKLUCZYĆ, ŻE BYŁA TO ZBRODNIA !!! Nikt przecież, nie zaprzecza, że polski samolot rządowy Tu-154M Lux o numerze bocznym 101 uległ 10 kwietnia na rosyjskim lotnisku Smoleńsk Północny strasznej w skutkach katastrofie, w której zginęło 96 osób; załoga, funkcjonariusze BOR i polska delegacja udająca się na uroczystości katyńskie, którą stanowili przedstawiciele rodzin katyńskich, kościołów,d-cy rodzajów sił zbrojnych,przedstawiciele,rządu,administracji państwowej i parlamentu z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej Lechem Kaczyńskim i Jego małżonką Marią Kaczyńską.
- Wg oświadczenia polskiej prokuratury wojskowej na obecnym etapie śledztwa weryfikowane są wszystkie cztery, założone hipotezy, w tym ew. zamach. Gdyby w wyniku przeprowadzonego śledztwa i procesu sądowego komukolwiek udowodniono świadome doprowadzenie do tej katastrofy niewątpliwie odpowiadałby za popełnienie zbrodni. Na obecnym etapie śledztwa prowadzonego przez polską prokuraturę nie można więc nikogo oskarżyć o taką zbrodnię ale nie można też wykluczyć, że została popełniona zbrodnia.
- Zbigniew Ziobro ma rację !!! OBIECANKI, CACANKI, POKLEPYWANIE A …. POLSKIEMU PREMIEROWI RADOŚĆ! GDZIE SCHOWAŁ SIĘ Bronisław Komorowski POLSKI PREZYDENT-ELEKT ?! CO UKRYWA RZĄD ?! CZEGO SIĘ OBAWIA ?! DLACZEGO PREMIER I RZĄD OD DNIA KATASTROFY DEZINFORMUJĄ OPINIĘ PUBLICZNĄ, JESZCZE PRZED ZAKOŃCZENIEM POLSKIEGO ŚLEDZTWA TAK JAK ROSJANIE, ZRZUCAJĄC WINĘ NA TRAGICZNIE ZMARŁYCH W KATASTROFIE PILOTÓW I PASAŻERÓW MIMO TEGO, ŻE POLSKA PROKURATURA WOJSKOWA NADAL NIE WYKLUCZA ŻADNEJ Z CZTERECH HIPOTEZ ŚLEDZTWA, W TYM ZAMACHU?! POLSCY PROKURATORZY NADAL OCZEKUJĄ NA NAJWAŻNIEJSZE DOWODY! WRAK SAMOLOTU NISZCZEJE ROZKRADANY, POZOSTAWIONY W ROSJI POD GOŁYM NIEBEM. POLSKA NADAL NIE OTRZYMAŁA ANI CZARNYCH SKRZYNEK ANI INNYCH NAJWAŻNIEJSZYCH DOWODÓW! A RZĄD, PLATFORMERSI I MEDIA PODJĘLI WSPÓLNE DZIAŁANIA ABY SKŁÓCIĆ RODZINY OFIAR KATASTROFY Z PARLAMENTARZYSTAMI PiS Z ZESPOŁU PARLAMENTARNEGO MACIEREWICZA.W kampanii prezydenckiej tak lewica, jak rząd, platformersi i media stale wykorzystywały samobójcza śmierć Barbary Blidy w walce politycznej nie widząc w tym nic złego ! Teraz gdy powstał zespół parlamentarny Macierewicza, rząd, platformersi, lewica a nawet PSL z poparciem mediów, na czele z TVN24 podniosły wielki wrzask, że PiS wykorzystuje katastrofę smoleńską ! Dopuszczając się różnych manipulacji, niedomówień, fałszywych interpretacji dezinformują opinię publiczną, powołując się na takich „ekspertów” jak Andrzej Czuma, który okłamuje opinię publiczną, że polscy prokuratorzy w osobach płk. Parulskiego i płk. Rzepy mają stały kontakt ze stroną rosyjską jak przecież prawda jest taka, że ten „kontakt” obecnie ogranicza się do tego, ŻE POLSKA PROKURATURA DO ROSJAN LISTY PISZE….TJ. WNIOSKI DOWODOWE NA KTÓRE NIE OTRZYMUJE NAWET ODPOWIEDZI ! i Leszek Miller, ten sam który aby przedłużyć swoje istnienie w polityce wstapił przed laty do Samoobrony, ten sam, który podobno zamieszany był w przestępczy proceder nielegalnego zwracania 600 tysięcy dolarów amerykańskich pożyczonych przez bywszą PZPR od KPZR ! a który obecnie usiłując za wszelką cenę znowu zaistnieć w polityce, w mediach waży się bezczelnie porównywać polskich parlamentarzystów i ich działania mające na celu zmuszenie rządu do podjęcia politycznych działań w celu przyspieszenia przekazania przez Rosję polskim prokuratorom dowodów o które wnioskowali, do niemieckich nazistów i podpalenia Reichstagu ! ZAMIAST PODDAĆ OCENIE DZIAŁANIA RZĄDU, PREMIERA, MINISTERSTWA SPRAW ZAGRANICZNYCH I INNYCH PODLEGŁYCH PREMIEROWI SŁUŻB ODPOWIEDZIALNYCH ZA ZORGANIZOWANIE BEZPIECZNEGO TRANSPOSRTU ŚP. PREZYDENTA LECHA KACZYŃSKIEGO I OSÓB TOWARZYSZACYCH DO KATYNIA ORAZ DZIAŁANIA POLITYCZNE W CELU USTALENIA PRZYCZYN KATASTROFY MEDIA NA CZELE Z TVN24 ZAJĘŁY SIĘ NAGŁĄSNIANIEM PONAD WSZELKA MIARE BLUŻNIERCZYCH EKSCESÓW POSŁA PALIKOTA I OCENĄ PREZESA PiS ! Jak pisze Janusz Wojciechowski w swoim artykule „Chronić władzę, zwalczać opozycję – czyli demokracja po polsku” politykiem najczęściej ostatnio ocenianym i krytykowanym jest Jarosław Kaczyński. Każda jego wypowiedź jest rozwlekana końmi na cztery strony świata. Roztrząsane jest, co powiedział, a także co nie powiedział, a zdaniem komentatorów chciał powiedzieć. Analitycy czytają w jego myślach i rozważają, czy się zmienił ze złego na bardzo złego, czy tylko ze złego na gorszego.
-Jeśli Kaczyński mówi, że katastrofę smoleńską trzeba wyjaśnić i tej sprawy nie odpuścimy – komentatorzy natychmiast odnajdują w tym wezwanie do wojny i do rzezi niewiniątek, nie wspominając nic o tym, że to przecież podczas kampanii prezydenckiej premier Donald Tusk, platformersi, Bronisław Komorowski – dzisiaj prezydent-elekt i jego honorowy komitet wyborczy ogłosili oficjalnie wielką, bezpardonowa wojnę przeciw PiS i braciom Kaczyńskim, którą przecież prowadzili już wcześniej od kilku lat !
- Skąd tak wielkie zainteresowanie politykiem, który nie sprawuje przecież władzy? Nie rządzi i nie dzieli. Nie rozdaje urzędów, rad nadzorczych, ani posad. Nie sprzedaje dóbr, nie rozdaje przywilejów, nie rozkazuje policji ani wojsku, nie ma dość szabel w parlamencie, aby skutecznie zmieniać prawo. A jednak to na nim, a nie rządzących skupia się w tej chwili główne zainteresowanie stronniczych mediów, a w ślad za nim także opinii publicznej.
- To jest chyba ten nowy, platformerski standard polskiej demokracji, standard, który Zbliża nas do standardów białoruskich ! standardów według, których – krytykować powinno się przede wszystkim opozycję i ona powinna zbierać cięgi, jeśli w państwie dzieje się coś niedobrego.
- Według tych platformerskich, wzorowanych na białoruskich, standardów ani premier ani rząd, który rządzi, nie mogą być niepokojeni krytyką, nawet jeśli od 3 lat rządzą źle !!!
- nie może też być niepokojony krytyką prezydent-elekt, który zaszył się gdzieś w lesie, nie wolno go nawet zapytać czy napisał już plan realizacji licznych i rozległych obietnic wyborczych, z których przynajmniej jedna jest dość pilna – 30-procentowa podwyżka płac dla nauczycieli już od 1 września tego roku.
- W tym czasie, gdy prezydent-elekt i premier, odprężeni, korzystają z uroków pięknego lata, nad Kaczyńskim zbierają się kolejne konsylia.
(więcej:http://januszwojciechowski.salon24.pl/210421,chronic-wladze-zwalczac-opo…)
Rosja, kolejny raz obiecała przyspieszenie w przekazywaniu nowych dowodów ze śledztwa w sprawie tragedii pod Smoleńskiem. Premier Donald Tusk cieszy się jak dziecko i chwali kolejnymi obietnicami, wychwala Rosjan i polski rząd za dobrą współpracę !
A POLSCY PROKURATORZY WOJSKOWI, UPARCIE I STALE ……LISTY PISZĄ DO ROSJAN! TJ.WNIOSKI DOWODOWE NA KTÓRE NIE OTRZYMUJĄ NAWET, ODPOWIEDZI !!!
Polskim oskarżycielom, którzy prowadzą śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy, wciąż brakuje kluczowych dowodów. Brak nie tylko czarnych skrzynek, szczątków samolotu, radaru podejścia z lotniska Smoleńsk Północny oraz radiolatarni ! – Nie mamy nawet protokołów oględzin tego sprzętu. A powinniśmy dysponować oryginalnymi urządzeniami zabezpieczonymi plombami przez polskich prokuratorów – twierdzi jeden z prawników, który zapoznawał się z materiałami śledztwa Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Inny wskazuje na brak protokołów formalnych oględzin miejsca katastrofy. – Owszem, w aktach znajdują się fotografie miejsca katastrofy, ale to za mało !Kolejny rozmówca wskazuje, że w aktach brakuje oględzin i ekspertyz technicznych wraku Tu-154M a sam wrak rdzewieje i niszczeje w Rosji! – Nie chodzi o stan techniczny samolotu na dzień 10 kwietnia, bo takie materiały istnieją, tylko ekspertyzy opisujące szczątki Tu-154m – twierdzi jedna z osób znających akta wojskowego śledztwa. Dlatego wojskowa prokuratura od samego początku śledztwa wysyła do Prokuratury Generalnej Federacji Rosyjskiej wnioski o wydanie Polsce szczątków samolotu. Andrzej Seremet, szef polskiej Prokuratury Generalnej, zapowiedział ostatnio w mediach, że Polska na pewno dostanie wrak. Kiedy? Nie wiadomo !!! Czyli „apiat’, wsio normalno” !!! Rosjanie obiecali kolejny raz, że najpóźniej w sierpniu Polska otrzyma protokoły z sekcji zwłok ofiar tragedii pod Smoleńskiem.
Płk.Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej potwierdził, że prokuratura nadal wcale nie wyklucza zamachu jako jednej z czterech hipotez śledztwa i wciąż weryfikuje taką wersję. Polska Prokuratura w ramach pomocy prawnej wystąpiła do Departamentu Sprawiedliwości USA o :
- udzielenie informacji dot. ewentualnego przeprowadzenia ataku terrorystycznego bądź innego przy zastosowaniu technicznych środków zakłócających pracę urządzeń nawigacyjnych oraz czy możliwe jest zakłócanie pracy tych przyrządów z oddali oraz gdzie szukać śladów takiego działania,
- zabezpieczenie treści oraz rejestru połączeń satelitarnych Aero – HSD z pokładu Tu-154M;
- informacje i opinie na temat systemu TAWS;
- udostępnienie „wszelkich materiałów, dokumentów, nagrań, zapisów wizualnych rejonu lotniska Siewiernyj w czasie zbliżonym do katastrofy”, w tym nagrań rozmów pilotów z wieżą kontrolną i nagrań z kabiny.
Mimo wielokrotnych oświadczeń polskiej prokuratury wojskowej,że nie wyklucza ona żadnej z czterech hipotez śledztwa, polski rząd na czele z premierem Donaldem Tuskiem, platformersi, SLD, niektórzy politycy z PSL, media i wszyscy polityczni przeciwnicy PiS usiłujący w jakikolwiek sposób zaistnieć w mediach już od dnia katastrofy rozgłaszają za przykładem Rosjan winę pilotów i innych ofiar katastrofy ! Donald Tusk, RZĄD I MEDIA, OD DNIA KATASTROFY, ZA PRZYKŁADEM ROSJAN STALE DEZINFORMUJĄ OPINIĘ PUBLICZNĄ ! UKRYWAJA FAKT, ŻE DAWNIEJ GDY DOWÓDCY 36 SPEC. PUŁKU MIELI LICENCJE NA LATANIE TU-154, GDY LECIAŁ PREZYDENT LUB PREMIER SAMOLOT PILOTOWAŁ D-CA PUŁKU LUB JEGO Z-CA ALBO KTÓRYŚ Z NICH SIEDZIAŁ NA DODATKOWYM FOTELU W KOKPICIE.Rozpowszechniane w mediach opowieści o wielkim stressie pilotów to bzdura; kłamstwo obliczone na zafałszowanie prawdy i oddalenie podejrzeń o karygodne zaniedbania, nieprawidłowości, ignorancję, bałagan, arogancję i lekceważenie obowiązków, ZGŁASZANE PRZEZ PŁK.E.KLICHA. Nawet rosyjskie stenogramy potwierdzają, że piloci nie wykazywali żadnego stressu, do końca niemal żartowali …. Rząd zrzuca odpowiedzialność za katastrofę smoleńską na tragicznie zmarłych w katastrofie pilotów i śp.prezydenta ! A przecież zaproszeni przez prezydenta oficjele mieli uświetnić uroczystość aby tym większy hołd i cześć oddać polskim bohaterom pomordowanym przez sowietów w Katyniu! Prezydent jest głową państwa i to premier mógł zrezygnować z udziału w uroczystościach jeżeli nie chciał być tam razem z prezydentem a nie na odwrót ! Polskie wojsko to nie wojsko austriackie, carskie, sowieckie czy rosyjskie gdzie posłuch wymusza sie pałką lub nachają! W polskim wojsku d-ca choćby w randze generała traktuje swoich oficerów bardzo przyjażnie i zawsze czuje się za nich odpowiedzialny.Jeżeli gen.Błasik był do końca w kokpicie samolotu to może zaprosili go tam piloci, bo w tak ważnej misji chciał być razem z nimi!
I nie ma tu co słuchać pseudo „specjalistów” o procedurch i zasadach, zamkniętych drzwiach itd. w lotnictwie cywilnym bo to całkiem inna bajka! W 36 spec. pułku dobre czy złe utrwaliły się przecież; przestrzegane i stosowane były całkiem inne zasady i zwyczaje ! Teraz na siłę wysuwa się jakieś wydumane, dawno w 36 spec.pułku zarzucone procedury, zasady i zwyczaje! Dezinformując, zafałszowuje się fakty aby dopasować odpowiadającą rządowi legendę o winie pilotów, stressie i naciskach!
Być może polska prokuratura robi co może ale dotychczas nie ma żadnego politycznego wsparcia od premiera i rządu polskiego.ZARAZ PO KATASTROFIE PREZYDENT MIEDWIEDIEW ZAPEWNIŁ, ŻE POLSCY PROKURATORZY BĘDĄ UCZESTNICZYĆ W ŚLEDZTWIE NA RÓWNYCH PRAWACH!!! RZĄD POLSKI Z PREMIEREM TUSKIEM DOPROWADZIŁ DO TEGO, ŻE W ROSJI NIE MA ŻADNEGO POLSKIEGO PROKURATORA! MIMO OBIETNIC PREZYDENTA MIEDWIEDIEWA I PUTINOWSKIEGO POKLEPYWANIA JAKIM SZCZYCI SIĘ POLSKI PREMIER DONALD TUSK RZĄD POLSKI NIE POTRAFIŁ DOPROWADZIĆ ANI DO ZWROTU POLSCE SZCZĄTKÓW SAMOLOTU ANI CZARNYCH SKRZYNEK ANI ŻADNYCH INNYCH WAŻNYCH DOWODÓW. ROSYJSKA KOMISJA MAK, KTÓRA BADA PRZYCZYNY KATASTROFY JEST ZAINTERESOWANA UKRYCIEM EWENTUALNEJ AWARII CZY NIEPRAWIDŁOWOŚI DZIAŁANIA PONIEWAŻ WCZEŚNIEJ NADZOROWAŁA MODERNIZACJĘ SAMOLOTU W ROSJI. NIE WIADOMO NAWET CZY ROSYJSCY KONTROLERZY BYLI TRZEŻWI! NIE WIADOMO CZY PRZEPROWADZONO SEKCJE WSZYSTKICH ZWŁOK, PRZY SEKCJACH NIE BYŁO ANI POLSKICH PATOMORFOLOGÓW ANI PROKURATORÓW, NIE WIADOMO NAWET CZY W TRUMNACH SĄ WŁAŚCIWE ZWŁOKI, POLSCY PILOCI Z JAKA-40 TWIERDZĄ, ŻE ROSYJSKIE STENOGRAMY SĄ FAŁSZYWE! RZĄD ODMÓWIŁ POMOCY W BADANIU I ŚLEDZTWIE ZE STRONY MIĘDZYNARODOWYCH ORGANIZACJI LOTNICZYCH I NIEZALEŻNYCH EKSPERTÓW, PREMIER DONALD TUSK NIEZGODNIE Z KONSTYTUCJĄ I OBOWIĄZUJĄCYM PRAWEM ZDYMISJONOWAŁ PŁK.EDMUNDA KLICHA A MIANOWAŁ PRZEWODNICZĄCYM MINISTRA MILLERA, NADTO STWIERDZIŁ, ŻE WSZYSTKIE UZGODNIENIA Z ROSJANAMI ODBYWAJĄ SIĘ NA WYSOKIM SZCZEBLU RZĄDOWYM I NA SZCZEBLU PREMIERÓW A WIĘC WZIĄŁ I WSZELKIE DECYZJE I ODPOWIEDZIALNOŚĆ NA SIEBIE I CO ? I NIC ! PREMIER TYLKO OŚMIESZYŁ NASZE PAŃSTWO, NASZĄ GODNOŚĆ, NASZĄ SUWERENNOŚĆ, SĄ PODSTAWY ABY SĄDZIĆ, ŻE BOI SIĘ ZŁEGO HUMORU ROSJAN !
TO MOGŁA BYĆ ZBRODNIA! Nikt przecież, nie zaprzecza, że polski samolot rządowy Tu-154M Lux o numerze bocznym 101 uległ 10 kwietnia na rosyjskim lotnisku Smoleńsk Północny strasznej w skutkach katastrofie, w której zginęło 96 osób; załoga, funkcjonariusze BOR i polska delegacja udająca się na uroczystości katyńskie, którą stanowili przedstawiciele rodzin katyńskich, kościołów, d-cy rodzajów sił zbrojnych, przedstawiciele, rządu, administracji państwowej i parlamentu z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej Lechem Kaczyńskim i Jego małżonką Marią Kaczyńską. NIE MOŻNA WYKLUCZYĆ, ŻE BYŁA TO ZBRODNIA !!!
- Wg oświadczenia polskiej prokuratury wojskowej na obecnym etapie śledztwa weryfikowane są wszystkie cztery, założone hipotezy, w tym ew. zamach a więc i zbrodnia! Gdyby w wyniku przeprowadzonego śledztwa i procesu sądowego komukolwiek udowodniono świadome doprowadzenie do tej katastrofy niewątpliwie odpowiadałby za popełnienie zbrodni. Na obecnym etapie śledztwa prowadzonego przez polską prokuraturę nie można więc nikogo oskarżyć ale nie można też wykluczyć, że została popełniona zbrodnia.
- Zbigniew Ziobro ma rację !!! OBIECANKI, CACANKI, POKLEPYWANIE A …. POLSKIEMU PREMIEROWI RADOŚĆ! GDZIE SCHOWAŁ SIĘ Bronisław Komorowski POLSKI PREZYDENT-ELEKT ?! CO UKRYWA RZĄD ?! CZEGO SIĘ OBAWIA ?! DLACZEGO PREMIER I RZĄD OD DNIA KATASTROFY DEZINFORMUJĄ OPINIĘ PUBLICZNĄ, JESZCZE PRZED ZAKOŃCZENIEM POLSKIEGO ŚLEDZTWA TAK JAK ROSJANIE, ZRZUCAJĄC WINĘ NA TRAGICZNIE ZMARŁYCH W KATASTROFIE PILOTÓW I PASAŻERÓW MIMO TEGO, ŻE POLSKA PROKURATURA WOJSKOWA NADAL NIE WYKLUCZA ŻADNEJ Z CZTERECH HIPOTEZ ŚLEDZTWA, W TYM ZAMACHU?! POLSCY PROKURATORZY NADAL OCZEKUJĄ NA NAJWAŻNIEJSZE DOWODY! WRAK SAMOLOTU NISZCZEJE ROZKRADANY, POZOSTAWIONY W ROSJI POD GOŁYM NIEBEM. POLSKA NADAL NIE OTRZYMAŁA ANI CZARNYCH SKRZYNEK ANI INNYCH NAJWAŻNIEJSZYCH DOWODÓW! A RZĄD, PLATFORMERSI I MEDIA PODJĘLI WSPÓLNE DZIAŁANIA ABY SKŁÓCIĆ RODZINY OFIAR KATASTROFY Z PARLAMENTARZYSTAMI PiS Z ZESPOŁU PARLAMENTARNEGO MACIEREWICZA.W kampanii prezydenckiej tak lewica, jak rząd, platformersi i media stale wykorzystywały samobójcza śmierć Barbary Blidy w walce politycznej nie widząc w tym nic złego ! Teraz gdy powstał zespół parlamentarny Macierewicza, rząd, platformersi, lewica a nawet PSL z poparciem mediów, na czele z TVN24 podniosły wielki wrzask, że PiS wykorzystuje katastrofę smoleńską ! Dopuszczając się różnych manipulacji, niedomówień, fałszywych interpretacji dezinformują opinię publiczną, powołując się na takich „ekspertów” jak Andrzej Czuma, który okłamuje opinię publiczną, że polscy prokuratorzy w osobach płk. Parulskiego i płk. Rzepy mają stały kontakt ze stroną rosyjską jak przecież prawda jest taka, że ten „kontakt” obecnie ogranicza się do tego, ŻE POLSKA PROKURATURA DO ROSJAN LISTY PISZE….TJ. WNIOSKI DOWODOWE NA KTÓRE NIE OTRZYMUJE NAWET ODPOWIEDZI ! i Leszek Miller, ten sam który aby przedłużyć swoje istnienie w polityce wstapił przed laty do Samoobrony, ten sam, który podobno zamieszany był w przestępczy proceder nielegalnego zwracania 600 tysięcy dolarów amerykańskich pożyczonych przez bywszą PZPR od KPZR ! a który obecnie usiłując za wszelką cenę znowu zaistnieć w polityce, w mediach waży się bezczelnie porównywać polskich parlamentarzystów i ich działania mające na celu zmuszenie rządu do podjęcia politycznych działań w celu przyspieszenia przekazania przez Rosję polskim prokuratorom dowodów o które wnioskowali, do niemieckich nazistów i podpalenia Reichstagu ! ZAMIAST PODDAĆ OCENIE DZIAŁANIA RZĄDU, PREMIERA, MINISTERSTWA SPRAW ZAGRANICZNYCH I INNYCH PODLEGŁYCH PREMIEROWI SŁUŻB ODPOWIEDZIALNYCH ZA ZORGANIZOWANIE BEZPIECZNEGO TRANSPOSRTU ŚP. PREZYDENTA LECHA KACZYŃSKIEGO I OSÓB TOWARZYSZACYCH DO KATYNIA ORAZ DZIAŁANIA POLITYCZNE W CELU USTALENIA PRZYCZYN KATASTROFY MEDIA NA CZELE Z TVN24 ZAJĘŁY SIĘ NAGŁĄSNIANIEM PONAD WSZELKA MIARE BLUŻNIERCZYCH EKSCESÓW POSŁA PALIKOTA I OCENĄ PREZESA PiS ! Jak pisze Janusz Wojciechowski w swoim artykule „Chronić władzę, zwalczać opozycję – czyli demokracja po polsku” politykiem najczęściej ostatnio ocenianym i krytykowanym jest Jarosław Kaczyński. Każda jego wypowiedź jest rozwlekana końmi na cztery strony świata. Roztrząsane jest, co powiedział, a także co nie powiedział, a zdaniem komentatorów chciał powiedzieć. Analitycy czytają w jego myślach i rozważają, czy się zmienił ze złego na bardzo złego, czy tylko ze złego na gorszego.
-Jeśli Kaczyński mówi, że katastrofę smoleńską trzeba wyjaśnić i tej sprawy nie odpuścimy – komentatorzy natychmiast odnajdują w tym wezwanie do wojny i do rzezi niewiniątek, nie wspominając nic o tym, że to przecież podczas kampanii prezydenckiej premier Donald Tusk, platformersi, Bronisław Komorowski – dzisiaj prezydent-elekt i jego honorowy komitet wyborczy ogłosili oficjalnie wielką, bezpardonowa wojnę przeciw PiS i braciom Kaczyńskim, którą przecież prowadzili już wcześniej od kilku lat !
- Skąd tak wielkie zainteresowanie politykiem, który nie sprawuje przecież władzy? Nie rządzi i nie dzieli. Nie rozdaje urzędów, rad nadzorczych, ani posad. Nie sprzedaje dóbr, nie rozdaje przywilejów, nie rozkazuje policji ani wojsku, nie ma dość szabel w parlamencie, aby skutecznie zmieniać prawo. A jednak to na nim, a nie rządzących skupia się w tej chwili główne zainteresowanie stronniczych mediów, a w ślad za nim także opinii publicznej.
- To jest chyba ten nowy, platformerski standard polskiej demokracji, standard, który Zbliża nas do standardów białoruskich ! standardów według, których – krytykować powinno się przede wszystkim opozycję i ona powinna zbierać cięgi, jeśli w państwie dzieje się coś niedobrego.
- Według tych platformerskich, wzorowanych na białoruskich, standardów ani premier ani rząd, który rządzi, nie mogą być niepokojeni krytyką, nawet jeśli od 3 lat rządzą źle !!!
- nie może też być niepokojony krytyką prezydent-elekt, który zaszył się gdzieś w lesie, nie wolno go nawet zapytać czy napisał już plan realizacji licznych i rozległych obietnic wyborczych, z których przynajmniej jedna jest dość pilna – 30-procentowa podwyżka płac dla nauczycieli już od 1 września tego roku.
- W tym czasie, gdy prezydent-elekt i premier, odprężeni, korzystają z uroków pięknego lata, nad Kaczyńskim zbierają się kolejne konsylia.
(więcej:http://januszwojciechowski.salon24.pl/210421,chronic-wladze-zwalczac-opo…)
Rosja, kolejny raz obiecała przyspieszenie w przekazywaniu nowych dowodów ze śledztwa w sprawie tragedii pod Smoleńskiem. Premier Donald Tusk cieszy się jak dziecko i chwali kolejnymi obietnicami, wychwala Rosjan i polski rząd za dobrą współpracę !
A POLSCY PROKURATORZY WOJSKOWI, UPARCIE I STALE ……LISTY PISZĄ DO ROSJAN! TJ.WNIOSKI DOWODOWE NA KTÓRE NIE OTRZYMUJĄ NAWET, ODPOWIEDZI !!!
Polskim oskarżycielom, którzy prowadzą śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy, wciąż brakuje kluczowych dowodów. Brak nie tylko czarnych skrzynek, szczątków samolotu, radaru podejścia z lotniska Smoleńsk Północny oraz radiolatarni ! – Nie mamy nawet protokołów oględzin tego sprzętu. A powinniśmy dysponować oryginalnymi urządzeniami zabezpieczonymi plombami przez polskich prokuratorów – twierdzi jeden z prawników, który zapoznawał się z materiałami śledztwa Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Inny wskazuje na brak protokołów formalnych oględzin miejsca katastrofy. – Owszem, w aktach znajdują się fotografie miejsca katastrofy, ale to za mało !Kolejny rozmówca wskazuje, że w aktach brakuje oględzin i ekspertyz technicznych wraku Tu-154M a sam wrak rdzewieje i niszczeje w Rosji! – Nie chodzi o stan techniczny samolotu na dzień 10 kwietnia, bo takie materiały istnieją, tylko ekspertyzy opisujące szczątki Tu-154m – twierdzi jedna z osób znających akta wojskowego śledztwa. Dlatego wojskowa prokuratura od samego początku śledztwa wysyła do Prokuratury Generalnej Federacji Rosyjskiej wnioski o wydanie Polsce szczątków samolotu. Andrzej Seremet, szef polskiej Prokuratury Generalnej, zapowiedział ostatnio w mediach, że Polska na pewno dostanie wrak. Kiedy? Nie wiadomo !!! Czyli „apiat’, wsio normalno” !!! Rosjanie obiecali kolejny raz, że najpóźniej w sierpniu Polska otrzyma protokoły z sekcji zwłok ofiar tragedii pod Smoleńskiem.
Płk.Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej potwierdził, że prokuratura nadal wcale nie wyklucza zamachu jako jednej z czterech hipotez śledztwa i wciąż weryfikuje taką wersję. Polska Prokuratura w ramach pomocy prawnej wystąpiła do Departamentu Sprawiedliwości USA o :
- udzielenie informacji dot. ewentualnego przeprowadzenia ataku terrorystycznego bądź innego przy zastosowaniu technicznych środków zakłócających pracę urządzeń nawigacyjnych oraz czy możliwe jest zakłócanie pracy tych przyrządów z oddali oraz gdzie szukać śladów takiego działania,
- zabezpieczenie treści oraz rejestru połączeń satelitarnych Aero – HSD z pokładu Tu-154M;
- informacje i opinie na temat systemu TAWS;
- udostępnienie „wszelkich materiałów, dokumentów, nagrań, zapisów wizualnych rejonu lotniska Siewiernyj w czasie zbliżonym do katastrofy”, w tym nagrań rozmów pilotów z wieżą kontrolną i nagrań z kabiny.
Mimo wielokrotnych oświadczeń polskiej prokuratury wojskowej,że nie wyklucza ona żadnej z czterech hipotez śledztwa, polski rząd na czele z premierem Donaldem Tuskiem, platformersi, SLD, niektórzy politycy z PSL, media i wszyscy polityczni przeciwnicy PiS usiłujący w jakikolwiek sposób zaistnieć w mediach już od dnia katastrofy rozgłaszają za przykładem Rosjan winę pilotów i innych ofiar katastrofy ! Donald Tusk, RZĄD I MEDIA, OD DNIA KATASTROFY, ZA PRZYKŁADEM ROSJAN STALE DEZINFORMUJĄ OPINIĘ PUBLICZNĄ ! UKRYWAJA FAKT, ŻE DAWNIEJ GDY DOWÓDCY 36 SPEC. PUŁKU MIELI LICENCJE NA LATANIE TU-154, GDY LECIAŁ PREZYDENT LUB PREMIER SAMOLOT PILOTOWAŁ D-CA PUŁKU LUB JEGO Z-CA ALBO KTÓRYŚ Z NICH SIEDZIAŁ NA DODATKOWYM FOTELU W KOKPICIE.Rozpowszechniane w mediach opowieści o wielkim stressie pilotów to bzdura; kłamstwo obliczone na zafałszowanie prawdy i oddalenie podejrzeń o karygodne zaniedbania, nieprawidłowości, ignorancję, bałagan, arogancję i lekceważenie obowiązków, ZGŁASZANE PRZEZ PŁK.E.KLICHA. Nawet rosyjskie stenogramy potwierdzają, że piloci nie wykazywali żadnego stressu, do końca niemal żartowali …. Rząd zrzuca odpowiedzialność za katastrofę smoleńską na tragicznie zmarłych w katastrofie pilotów i śp.prezydenta ! A przecież zaproszeni przez prezydenta oficjele mieli uświetnić uroczystość aby tym większy hołd i cześć oddać polskim bohaterom pomordowanym przez sowietów w Katyniu! Prezydent jest głową państwa i to premier mógł zrezygnować z udziału w uroczystościach jeżeli nie chciał być tam razem z prezydentem a nie na odwrót ! Polskie wojsko to nie wojsko austriackie, carskie, sowieckie czy rosyjskie gdzie posłuch wymusza sie pałką lub nachają! W polskim wojsku d-ca choćby w randze generała traktuje swoich oficerów bardzo przyjażnie i zawsze czuje się za nich odpowiedzialny.Jeżeli gen.Błasik był do końca w kokpicie samolotu to może zaprosili go tam piloci, bo w tak ważnej misji chciał być razem z nimi!
I nie ma tu co słuchać pseudo „specjalistów” o procedurch i zasadach, zamkniętych drzwiach itd. w lotnictwie cywilnym bo to całkiem inna bajka! W 36 spec. pułku dobre czy złe utrwaliły się przecież; przestrzegane i stosowane były całkiem inne zasady i zwyczaje ! Teraz na siłę wysuwa się jakieś wydumane, dawno w 36 spec.pułku zarzucone procedury, zasady i zwyczaje! Dezinformując, zafałszowuje się fakty aby dopasować odpowiadającą rządowi legendę o winie pilotów, stressie i naciskach!
Być może polska prokuratura robi co może ale dotychczas nie ma żadnego politycznego wsparcia od premiera i rządu polskiego.ZARAZ PO KATASTROFIE PREZYDENT MIEDWIEDIEW ZAPEWNIŁ, ŻE POLSCY PROKURATORZY BĘDĄ UCZESTNICZYĆ W ŚLEDZTWIE NA RÓWNYCH PRAWACH!!! RZĄD POLSKI Z PREMIEREM TUSKIEM DOPROWADZIŁ DO TEGO, ŻE W ROSJI NIE MA ŻADNEGO POLSKIEGO PROKURATORA! MIMO OBIETNIC PREZYDENTA MIEDWIEDIEWA I PUTINOWSKIEGO POKLEPYWANIA JAKIM SZCZYCI SIĘ POLSKI PREMIER DONALD TUSK RZĄD POLSKI NIE POTRAFIŁ DOPROWADZIĆ ANI DO ZWROTU POLSCE SZCZĄTKÓW SAMOLOTU ANI CZARNYCH SKRZYNEK ANI ŻADNYCH INNYCH WAŻNYCH DOWODÓW. ROSYJSKA KOMISJA MAK, KTÓRA BADA PRZYCZYNY KATASTROFY JEST ZAINTERESOWANA UKRYCIEM EWENTUALNEJ AWARII CZY NIEPRAWIDŁOWOŚI DZIAŁANIA PONIEWAŻ WCZEŚNIEJ NADZOROWAŁA MODERNIZACJĘ SAMOLOTU W ROSJI. NIE WIADOMO NAWET CZY ROSYJSCY KONTROLERZY BYLI TRZEŻWI! NIE WIADOMO CZY PRZEPROWADZONO SEKCJE WSZYSTKICH ZWŁOK, PRZY SEKCJACH NIE BYŁO ANI POLSKICH PATOMORFOLOGÓW ANI PROKURATORÓW, NIE WIADOMO NAWET CZY W TRUMNACH SĄ WŁAŚCIWE ZWŁOKI, POLSCY PILOCI Z JAKA-40 TWIERDZĄ, ŻE ROSYJSKIE STENOGRAMY SĄ FAŁSZYWE! RZĄD ODMÓWIŁ POMOCY W BADANIU I ŚLEDZTWIE ZE STRONY MIĘDZYNARODOWYCH ORGANIZACJI LOTNICZYCH I NIEZALEŻNYCH EKSPERTÓW, PREMIER DONALD TUSK NIEZGODNIE Z KONSTYTUCJĄ I OBOWIĄZUJĄCYM PRAWEM ZDYMISJONOWAŁ PŁK.EDMUNDA KLICHA A MIANOWAŁ PRZEWODNICZĄCYM MINISTRA MILLERA, NADTO STWIERDZIŁ, ŻE WSZYSTKIE UZGODNIENIA Z ROSJANAMI ODBYWAJĄ SIĘ NA WYSOKIM SZCZEBLU RZĄDOWYM I NA SZCZEBLU PREMIERÓW A WIĘC WZIĄŁ I WSZELKIE DECYZJE I ODPOWIEDZIALNOŚĆ NA SIEBIE I CO ? I NIC ! PREMIER TYLKO OŚMIESZYŁ NASZE PAŃSTWO, NASZĄ GODNOŚĆ, NASZĄ SUWERENNOŚĆ!
Premier Donald Tusk, SIĘ OPALA… Bronisław Komorowski PREZYDENT-ELEKT, SCHOWAŁ SIĘ W LESIE… POLSKA PROKURATURA WOJSKOWA … LISTY DO ROSJAN PISZE! PO KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ PREZYDENT MIEDWIEDIEW ZAPEWNIŁ, ŻE POLSCY PROKURATORZY BĘDĄ UCZESTNICZYĆ W ŚLEDZTWIE NA RÓWNYCH PRAWACH! RZĄD POLSKI OD DNIA KATASTROFY DEZINFORMUJE OPINIĘ PUBLICZNĄ JAK ROSYJSKI MAK ZRZUCAJĄC WINĘ NA TRAGICZNIE ZMARŁYCH PILOTÓW I PASAŻERÓW, MIMO TEGO, ŻE POLSKA PROKURATURA NIE ZAKOŃCZYŁA ŚLEDZTWA I NIE WYKLUCZA ŻADNEJ Z CZTERECH HIPOTEZ, W TYM ZAMACHU A WIĘC I ZBRODNI! W ROSJI NIE MA ŻADNEGO POLSKIEGO PROKURATORA! MIMO OBIETNIC PREZYDENTA MIEDWIEDIEWA I PUTINOWSKICH UŚCISKÓW PREMIER NIE SPOWODOWAŁ ZWROTU POLSCE SZCZĄTKÓW SAMOLOTU, CZARNYCH SKRZYNEK ANI ŻADNYCH INNYCH WAŻNYCH DOWODÓW! NIE WIADOMO CZY ROSYJSCY KONTROLERZY BYLI TRZEŻWI! CZY PRZEPROWADZONO SEKCJE WSZYSTKICH ZWŁOK, PRZY SEKCJACH NIE BYŁO POLSKICH PATOMORFOLOGÓW ANI PROKURATORÓW, NIE WIADOMO CZY W TRUMNACH SĄ WŁAŚCIWE ZWŁOKI! POLSCY PILOCI Z JAKA-40 TWIERDZĄ, ŻE ROSYJSKIE STENOGRAMY SĄ FAŁSZYWE! RZĄD ODMÓWIŁ SKORZYSTANIA Z POMOCY MIĘDZYNARODOWYCH ORGANIZACJI LOTNICZYCH I NIEZALEŻNYCH EKSPERTÓW. PREMIER NIE UDZIELA POLITYCZNEGO WSPARCIA POLSKIEJ PROKURATURZE! PREMIER WRAZ Z RZĄDEM ODPOWIADAŁ ZA BEZPIECZNY TRANSPORT PREZYDENTA I TOWARZYSZĄCYCH MU OFICIELI DO KATYNIA, DLATEGO PONOSI POLITYCZNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA KATASTROFĘ I ZA TO, ŻE NIE SKORZYSTAŁ Z PROPOZYCJI PREZYDENTA MIEDWIEDIEWA, BADANIE PRZYCZYN KATASTROFY ODDAŁ ROSYJSKIEJ KOMISJI MAK, KTÓRA JEST ZAINTERESOWANA UKRYCIEM AWARII SAMOLOTU PONIEWAŻ NADZOROWAŁA JEGO REMONTY W ROSJI, A ŚLEDZTWO ROSYJSKIEJ PROKURATURZE, PRZEZ CO POLSKĄ PROKURATURĘ USTAWIŁ W ROLI LEKCEWAŻONEGO PETENTA OŚMIESZAJĄC NASZE PAŃSTWO, NASZĄ GODNOŚĆ, NASZĄ SUWERENNOŚĆ!
Grzegorz Schetyna KŁAMIE I DEZINFORMUJE …… Donald Tusk SIĘ OPALA….. Bronisław Komorowski PREZYDENT-ELEKT SI….. W LESIE… POLSKA PROKURATURA WOJSKOWA ……. LISTY DO ROSJAN PISZE! Polska Prokuratura Wojskowa nie zakończyła jeszcze śledztwa i na obecnym etapie nie wyklucza awarii samolotu a więc Grzegorz Schetyna – marszałek Sejmu RP kłamie i dezinformuje twierdząc, że Tu-154 M, który uległ katastrofie był sprawny a katastrofa nie była spowodowana awarią !!! RZĄD POLSKI OD DNIA KATASTROFY DEZINFORMUJE OPINIĘ PUBLICZNĄ JAK ROSYJSKI MAK ZRZUCAJĄC WINĘ NA TRAGICZNIE ZMARŁYCH PILOTÓW I PASAŻERÓW, MIMO TEGO, ŻE POLSKA PROKURATURA NIE ZAKOŃCZYŁA ŚLEDZTWA I NIE WYKLUCZA ŻADNEJ Z CZTERECH HIPOTEZ, W TYM ZAMACHU A WIĘC I ZBRODNI ANI TEŻ AWARII SAMOLOTU !!! PO KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ PREZYDENT MIEDWIEDIEW ZAPEWNIŁ, ŻE POLSCY PROKURATORZY BĘDĄ UCZESTNICZYĆ W ŚLEDZTWIE NA RÓWNYCH PRAWACH – DONALD TUSK NIE PRZYJĄŁ PROPOZYCJI I NIE ZADBAŁ O TO ABY POLSCY PROKURATORZY PROWADZILI ŚLEDZTWO RAZEM Z PROKURATORAMI ROSYJSKIMI NA RÓWNYCH PRAWACH, DOPROWADZIŁ DO TEGO, ŻE PO TRZECH DNIACH POLSCY PROKURATORZY WYJECHALI Z ROSJI I OD TEGO CZASU W ROSJI NIE MA ŻADNEGO POLSKIEGO PROKURATORA, NIE SPOWODOWAŁ ZWROTU POLSCE SZCZĄTKÓW SAMOLOTU, KTÓRE W ŻADEN SPOSÓB NIE ZABEZPIECZONE NADAL SĄ ROZKRADANE I NISZCZEJĄ W ROSJI POD GOŁYM NIEBEM, CZARNYCH SKRZYNEK ANI ŻADNYCH INNYCH WAŻNYCH DOWODÓW! NIE WIADOMO CZY ROSYJSCY KONTROLERZY BYLI TRZEŻWI! CZY PRZEPROWADZONO SEKCJE WSZYSTKICH ZWŁOK, PRZY SEKCJACH NIE BYŁO POLSKICH PATOMORFOLOGÓW ANI PROKURATORÓW, NIE WIADOMO CZY W TRUMNACH SĄ WŁAŚCIWE ZWŁOKI! POLSCY PILOCI Z JAKA-40 TWIERDZĄ, ŻE ROSYJSKIE STENOGRAMY SĄ FAŁSZYWE! RZĄD ODMÓWIŁ SKORZYSTANIA Z POMOCY MIĘDZYNARODOWYCH ORGANIZACJI LOTNICZYCH I NIEZALEŻNYCH EKSPERTÓW. PREMIER NIE UDZIELA POLITYCZNEGO WSPARCIA POLSKIEJ PROKURATURZE! DONALD TUSK JAKO PREMIER WRAZ Z RZĄDEM ODPOWIADAŁ ZA BEZPIECZNY TRANSPORT PREZYDENTA I TOWARZYSZĄCYCH MU OFICIELI DO KATYNIA, DLATEGO PONOSI POLITYCZNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA KATASTROFĘ I ZA TO, ŻE NIE SKORZYSTAŁ Z PROPOZYCJI PREZYDENTA MIEDWIEDIEWA, ZA PUTINOWSKIE UŚCISKI BADANIE PRZYCZYN KATASTROFY ODDAŁ ROSYJSKIEJ KOMISJI MAK, KTÓRA JEST ZAINTERESOWANA UKRYCIEM AWARII SAMOLOTU PONIEWAŻ NADZOROWAŁA JEGO REMONTY W ROSJI, A ŚLEDZTWO ROSYJSKIEJ PROKURATURZE, PRZEZ CO POLSKĄ PROKURATURĘ USTAWIŁ W ROLI LEKCEWAŻONEGO PETENTA OŚMIESZAJĄC NASZE PAŃSTWO, NASZĄ GODNOŚĆ, NASZĄ SUWERENNOŚĆ!
Refleks szachisty….
Szczątki polskiego Tu-154, który uległ katastrofie 10 kwietnia “Leżą pod gołym niebem” od prawie 4 miesięcy. Polska prokuratura ROZWAŻA,……. “czy nie zwrócić się do strony rosyjskiej z wnioskiem o dodatkowe zabezpieczenie szczątków Tu-154M, które są złożone na płycie lotniska w Smoleńsku” – poinformowali prokuratorzy podczas środowej konferencji prasowej
w Warszawie w odpowiedzi na pytania dziennikarzy.
Nie wiem dlaczego nasi prokuratorzy używają określenia “dodatkowe” kiedy wiadomo, że póki co szczątki te w żaden sposób nie są zabezpieczone
a wkrótce ich w ogóle nie będzie bo są stale po kawałku, co ciekawszym, rozkradane !
“We wniosku o pomoc prawną rozważamy zawarcie takiego postulatu, aby zabezpieczyć szczątki samolotu, które spoczywają na płycie lotniska, poprzez przykrycie namiotem. (…) Nie wiem, czy na tym lotnisku znajduje się hangar albo czy była możliwość złożenia szczątków w hangarze. Leżą na płycie pod gołym niebem” – powiedział szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej
w Warszawie płk Ireneusz Szeląg.
Niestety jak się dzisiaj przekonali przedstawiciele rodzin ofiar oraz dziennikarze, polscy prokuratorzy wojskowi są bardzo grzeczni, mili, uczynni, niezwykle spokojni ale bidoki, niewiele albo prawie nic nie mają, tzn. w ogóle nie mają dostępu do żadnych znaczących w śledztwie dowodów… i niewiele, prawie nic, nie wiedzą ! Pozbawieni politycznego wsparcia ze strony polskiego rządu sami są bezradni w kontaktach ze stroną rosyjską, która dotychczas nie załatwiła do końca żadnego wniosku polskiej prokuratury i nie jest nawet wiadome czy i kiedy to uczyni !!!
Przy najbardziej spokojnym, pozytywnym i optymistycznym nastawieniu do polskiej prokuratury i wiary w jej dobrą wolę, indolencja polskich prokuratorów wojskowych jest rozbrajajaca do tego stopnia, że i złość i litość zarazem bierze.
W takim tempie to polskie śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej potrwa jeszcze co najmniej kilka lat.
Stefan Niesiołowski – czy marszałek zwariował ?! Marszałek, bezczelnie, fałszywie, arogancko i haniebnie kłamie twierdząc, że prezydent Lech Kaczyński niepotrzebnie udał się z delegacją do Katynia! Jak pisze ks. prof. Tadeusz Guz kierownik Katedry Filozofii Prawa KUL w Lublinie, rząd polski doprowadził do „ podziału uroczystości rocznicowych w Katyniu na celebrację z udziałem premierów rządów polskiego i rosyjskiego i na późniejszą uroczystość z prezydentem prof. Lechem Kaczyńskim, który nie został zaproszony na główne obchody”, czyli rząd RP, z premierem Donaldem Tuskiem i ministrem Radosławem Sikorskim fałszywie manipulując proceduralnymi kruczkami dyplomatyznymi, faktycznie powodowany jedynie pogardą i nienawiścią do prof. Lecha Kaczyńskiego, urzędującego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w porozumieniu z premierem Putinem, lekceważąco wykluczył osobę prezydenta, z woli Narodu, najważniejszą osobę w Państwie, piastującą zgodnie z tradycją i Konstytucją urząd uosabiający powagę Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej z udziału w uroczystościach, mimo, że przecież uroczystości katyńskie co rok odbywały się pod przewodnictwem prezydenta, i udział w nich oficjalnej delegacji pod przewodnictwem prezydenta postanowione były już w styczniu, poinformowany był o tym oficjalnie rząd polski, i strona rosyjska! To Donald Tusk wdarł się jak Piłat w credo, skuszony przez Rosjan możliwością wystąpienia przed Polską i Europą na katyńskich grobach jako współarchitekt historycznego pojednania z Rosją. Jego ludzie podjęli przećwiczoną już grę o obniżanie rangi wizyty prezydenckiej i jej PR-owskie przykrycie. Grę, w ramach której, wizycie prezydenta i licznych ważnych w państwie osób odebrano status wizyty oficjalnej, co sprawiło, że nie stosowano procedur bezpieczeństwana, nie zabezpieczono lotniska, na lotnisku nie było systemu bezpiecznego lądowania w warunkach ograniczonej widoczności, samolot rządowy z prezydentem i delegacją, ani sam lot nie były należycie przygotowane przez polskie służby podlegające premierowi Tuskowi. Podróż prezydenta do Katynia rząd, podległe mu służby i Rosjanie potraktowali arogancko i lekceważąco, jak by to jakiś wożny z ministerstwa leciał do Rosji, na ryby!. Na lotnisku oczekiwał na prezydenta samopięt ambasador RP w Moskwie, dwóch dziennikarzy i dwóch funkcjonariuszy BOR! Przed wylotem prezydenta rząd, Donald Tusk, przedstawiciele PO ustami m.inn. marszałka Niesiołowskiego a za nimi media polskie i niektóre rosyjskie, wielokrotnie w obraźliwych słowach szydziły z prezydenta RP; po co udaje się do Katynia, nie został zaproszony, nie wiadomo czy Rosjanie wpuszczą prezydencką delegaję itp. Donald Tusk z trybuny sejmowej powiedział; „…(…) wyginiecie jak dinozaury…” a marszałek Komorowski dzisiaj prezydent – elekt; ” jaki prezydent taki zamach”, „skończy się okres ochronny na kaczki…”, „…może prezydent będzie gdzieś leciał… i wszystko się zmieni”. Przykład szedł z góry, bez tworzenia więc spiskowych teorii są przesłanki ku temu aby dopuszczać, że w takiej atmosferze arogancji, pogardy i lekceważenia wobec prezydenta RP polskie służby odpowiedzialne za przelot głowy państwa do Katynia, osoby na niższych szczeblach zbagatelizowały, zlekceważyły, obowiązki i procedury, i nie dopełniły należytej staranności co wynika nawet z rosyjskiego śledztwa… i nie przygotowały właściwie samolotu, załogi, przelotu, lotniska i lądowania samolotu prezydenckiego co w konsekwencji mogło być jedną z przyczyn katastrofy. Gdyby przed lądowaniem samolotu prezydenckiego polskie służby, ze służbami gospodarza sprawdziły stan wyposażenia smoleńskiego lotniska i pilnowały go do chwili wylądowania samolotu to nie było by wątpliwości czy w reflektorach przeciwmgielnych były żarówki, czy urządzenia lotniska były sprawne, a obsługa lotniska trzeźwa! Jarosław Kaczyński ma rację twierdząc, że katastrofa nie wynikła z przypadku albowiem nic nie zdarza się z samego przypadku a z reguły jest wynikiem nieprawidłowości. Może to nie był zamach, tego nie wiemy ale jest pewne, że było wiele nieprawidłowości! Nawet takie chamstwo, arogancja, lekceważenie i zakłamanie jak w wypowiedziach marszałka Niesiołowskiego mogą pośrednio przyczynić się do zbrodni.
Stefan Niesiołowski – czy marszałek zwariował ?! Marszałek, bezczelnie, fałszywie, arogancko i haniebnie kłamie twierdząc, że prezydent Lech Kaczyński niepotrzebnie udał się z delegacją do Katynia! Jak pisze ks. prof. Tadeusz Guz kierownik Katedry Filozofii Prawa KUL w Lublinie, rząd RP doprowadził do podziału uroczystości w Katyniu na celebrację z udziałem premierów rządów polskiego i rosyjskiego i na późniejszą uroczystość z prezydentem prof. Lechem Kaczyńskim, który nie został zaproszony na główne obchody czyli rząd RP, z premierem Tuskiem i ministrem Sikorskim fałszywie manipulując proceduralnymi kruczkami dyplomatyznymi, faktycznie powodowany jedynie pogardą i nienawiścią do prof. Lecha Kaczyńskiego, urzędującego prezydenta RP w porozumieniu z premierem Putinem, lekceważąco wykluczył osobę prezydenta, z woli Narodu, najważniejszą osobę w Państwie, piastującą zgodnie z tradycją i Konstytucją urząd uosabiający powagę Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej z udziału w uroczystościach, mimo, że uroczystości co rok odbywały się pod przewodnictwem prezydenta, i udział w nich oficjalnej delegacji pod przewodnictwem prezydenta postanowione były już w styczniu, poinformowany był o tym oficjalnie rząd RP, i strona rosyjska! Tusk wdarł się jak Piłat w credo, skuszony przez Rosjan możliwością wystąpienia przed Polską i Europą na katyńskich grobach jako współarchitekt historycznego pojednania z Rosją. Wizycie prezydenta i licznych ważnych w państwie osób odebrano status wizyty oficjalnej, co sprawiło, że nie stosowano procedur bezpieczeństwana, nie zabezpieczono lotniska, na lotnisku nie było systemu bezpiecznego lądowania w warunkach ograniczonej widoczności, samolot rządowy z prezydentem i delegacją, ani sam lot nie były należycie przygotowane przez polskie służby podlegające premierowi. Podróż prezydenta do Katynia rząd, podległe mu służby i Rosjanie potraktowali arogancko i lekceważąco, jak by to jakiś wożny z ministerstwa leciał do Rosji, na ryby!. Na lotnisku oczekiwał na prezydenta samopięt ambasador RP w Moskwie, dwóch dziennikarzy i dwóch funkcjonariuszy BOR! Przed wylotem prezydenta rząd, Donald Tusk, przedstawiciele PO ustami m.inn. marszałka Niesiołowskiego, media polskie i rosyjskie, wielokrotnie w obraźliwych słowach szydziły z prezydenta RP; po co udaje się do Katynia, nie został zaproszony, nie wiadomo czy Rosjanie wpuszczą prezydencką delegaję itp. Donald Tusk z trybuny sejmowej powiedział; „wyginiecie jak dinozaury”,a marszałek Komorowski dzisiaj prezydent – elekt; „jaki prezydent taki zamach”, „skończy się okres ochronny na kaczki”,”może prezydent będzie gdzieś leciał i wszystko się zmieni”. Przykład szedł z góry, bez tworzenia więc spiskowych teorii można dopuszczać, że w takiej atmosferze arogancji, pogardy i lekceważenia wobec prezydenta RP polskie służby odpowiedzialne za przelot głowy państwa do Katynia, zbagatelizowały, zlekceważyły, obowiązki i procedury, i nie dopełniły należytej staranności co wynika nawet z rosyjskiego śledztwa… i nie przygotowały właściwie samolotu, załogi, przelotu, lotniska i lądowania samolotu prezydenckiego co w konsekwencji mogło być jedną z przyczyn katastrofy. Gdyby polskie służby, ze służbami gospodarza sprawdziły stan wyposażenia lotniska i pilnowały go do chwili wylądowania samolotu to nie było by wątpliwości czy w reflektorach przeciwmgielnych były żarówki, czy urządzenia lotniska były sprawne, a obsługa lotniska trzeźwa! Jarosław Kaczyński ma rację twierdząc, że katastrofa nie wynikła z przypadku albowiem nic nie zdarza się z samego przypadku a z reguły jest wynikiem nieprawidłowości. Może to nie był zamach, tego nie wiemy ale jest pewne, że było wiele nieprawidłowości! Nawet takie chamstwo, arogancja, lekceważenie i zakłamanie jak w wypowiedziach marszałka Niesiołowskiego mogą pośrednio przyczynić się do zbrodni.
Arabella napisałem do Ciebie mail kilka dni temu. Czy możesz pocztę odebrać?
Pozdrawiam