Karty płatnicze Ofiar katastrofy TU-154M – kłamstwa – część III
Autor: Pluszak | Data: 06 cze 2010 22:47 |czytano: 979x
W niedzielny wieczór znowu powracam do tematu kart kredytowych i płatniczych. W kwietniu 2010 w mediach twierdzono „ciała Ofiar katastrofy były nadpalone, spalone, zwęglone, rozczłonkowane itd.” Szczątki TU-154M rozsypały się w promieniu wielu metrów. Na filmach widać było płomienie ( małe, to też jest zastanawiające ), a mimo tych wszystkich okoliczności jakaś część kart kredytowych ( paszport, oraz około 100 telefonów komórkowych ) przetrwała.
Pierwszym krokiem jaki należało uczynić to zablokowanie wszystkich kart płatniczych i kredytowych należących do Ofiar katastrofy. Niestety nie wszyscy to zrobili ( a może nie zrobił nikt? ), za pomocą karty kredytowej znalezionej na miejscu katastrofy TU-154M okradziono konto Andrzeja Przewroźnika.
Informacja która ukazała się 05 Czerwca 2010 – sobota
„…Polscy śledczy powiadomili stronę rosyjską o przestępstwie tuż po stwierdzeniu braku pieniędzy na koncie. Podobno Rosjanie namierzyli już sprawców kradzieży, jednak w dalszym ciągu nie wiadomo, kim są, ani czy zostali już zatrzymani…”
„…Kart byłego Sekretarza Generalnego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa użyto trzy razy. Po raz pierwszy już w dniu katastrofy – 10 kwietnia. Potem w dwóch kolejnych dniach…”
„…Jak przypomina „Rzeczpospolita” to nie jedyny przypadek zniknięcia kart kredytowych z miejsca tragedii – podobny los spotkał karty należące do wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Aleksandry Natalli-Świat…”
Informacje która ukazały się 06 Czerwca 2010 – niedziela
„…Rzecznik rządu Paweł Graś powiedział, że aresztowano trzech funkcjonariuszy rosyjskiej grupy antyterrorystycznej OMON, którzy bezpośrednio po katastrofie w Smoleńsku okradli konto Andrzeja Przewoźnika, posługując się jego kartami kredytowymi.
- Błyskawicznie, także dzięki współpracy z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego i służb specjalnych Rosji, zostali zatrzymani trzej funkcjonariusze OMON-u, którzy tego haniebnego czynu się dopuścili – mówił Graś w Radiu Zet…”
Użycie karty kredytowej po raz pierwszy zostało zarejestrowane 10 Kwietnia 2010. Nikt nie podał tej informacji do wiadomości publicznej. Informacja o kradzieży pieniędzy za pomocą karty kredytowej ukazała się dopiero 5 Czerwca, a więc prawie 2 miesiące od kradzieży.
Dzień po podaniu do publicznej wiadomości informacji o użyciu karty kredytowej Andrzeja Przewroźnika wypowiada się Rzecznik Rządu Paweł Graś w ogólnopolskim Radiu ZET „Błyskawicznie, także dzięki współpracy z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego i służb specjalnych Rosji, zostali zatrzymani trzej funkcjonariusze OMON-u, którzy tego haniebnego czynu się dopuścili…” – błyskawiczne tempo zatrzymania złodziei oraz podania tego faktu do wiadomości publicznej, całkiem nieźle jak na dwa dni weekendu.
„…Warszawska prokuratura nie ma informacji o zatrzymaniu złodziei kart kredytowych Przewoźnika. Dotychczas nie dotarła do nas informacja, że w tej sprawie został ktoś zatrzymany – stwierdziła rzeczniczka tej prokuratury Monika Lewandowska…” – brak przepływu informacji pomiędzy ABW a Prokuraturą, Rzecznik Rządu wie, Prokuratura nie wie!
Również dziś, tj. 6 Czerwca 2010 Rosjanie zaprzeczyli, że zatrzymano funkcjonariuszy OMON-u, podejrzanych o kradzież pieniędzy z kart kredytowych Andrzeja Przewoźnika – poinformował korespondent RMF FM Przemysław Marzec.
„…Kart byłego Sekretarza Generalnego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa użyto trzy razy. Po raz pierwszy już w dniu katastrofy – 10 kwietnia. Potem w dwóch kolejnych dniach…” – skoro było wiadomo o kradzieży 10 kwietnia to karta w dniach 11 i 12 kwietnia powinna być zablokowana!
Kiedy zatrzymano ( jeśli zatrzymano ) sprawców kradzieży?
Dlaczego o kradzieży 6.000zł z konta Andrzeja Przewroźnika nie poinformowano opinii publicznej w dniu katastrofy lub 2 – 3 dni później?
Dlaczego nie zablokowano karty Andrzeja Przewroźnika w dniu 10 kwietnia 2010?
OMON – Otriad Milicyji Osobogo Naznaczenija (ОМОН, Отряд Милиции Особого Назначения, OMON, Oddział Milicji Specjalnego Przeznaczenia potocznie Czarne berety) – rosyjska (wcześniej radziecka) jednostka sił specjalnych w ramach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Rosji, przeznaczona do działania w sytuacji niepokojów społecznych, aktów terrorystycznych lub wzięcia zakładników, pełniąca także funkcje typowo prewencyjne.
Tą nazwą określany jest także szereg jednostek działających w byłych republikach ZSRR (m.in. Białoruś) oraz jednostki typowo milicyjne tworzone przez władze jednostek terytorialnych Federacji Rosyjskiej.
Aresztowania ws. kradzieży kart A. Przewoźnika
„…Rzecznik rządu Paweł Graś powiedział, że aresztowano trzech funkcjonariuszy rosyjskiej grupy antyterrorystycznej OMON, którzy bezpośrednio po katastrofie w Smoleńsku okradli konto Andrzeja Przewoźnika, posługując się jego kartami kredytowymi.
- Błyskawicznie, także dzięki współpracy z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego i służb specjalnych Rosji, zostali zatrzymani trzej funkcjonariusze OMON-u, którzy tego haniebnego czynu się dopuścili – mówił Graś w Radiu Zet.
Dodał, że sprawcy czekają już w areszcie na proces i wyrok.
W sobotę „Rzeczpospolita” podała na swoich stronach internetowych, że ok. 6 tys. zł zniknęło z konta b. sekretarza generalnego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, który zginął 10 kwietnia w katastrofie pod Smoleńskiem…”
źródło: Interia, Aresztowania ws. kradzieży kart A. Przewoźnika
Rosjanie zaprzeczają, jakoby milicjanci ograbili ciało Przewoźnika
„…Rosjanie zaprzeczają, że zatrzymano funkcjonariuszy OMON-u, podejrzanych o kradzież pieniędzy z kart kredytowych Andrzeja Przewoźnika – informuje korespondent RMF FM Przemysław Marzec. Naczelnik milicji kryminalnej w obwodzie smoleńskim Nikołaj Trubowiec nazwał te doniesienia wymysłem. Zaznaczył, że żaden z milicjantów nie miał nic wspólnego z kradzieżą kart.
Stanowcze dementi pojawiło się ze strony smoleńskiego wydziału spraw wewnętrznych. W wywiadzie dla agencji InterFaks Turbowiec stwierdził, że nie miało miejsca jakiekolwiek zatrzymanie funkcjonariuszy smoleńskiego OMON-u. Jego zdaniem nieprawdą jest również informacja o popełnieniu przez funkcjonariuszy jakiegokolwiek przestępstwa związanego z działaniami na miejscu katastrofy prezydenckiego samolotu.
O sprawie poinformowała „Rzeczpospolita”. Prasowe informacje potwierdził dziś rzecznik polskiego rządu. Okazało się, że byli to trzej funkcjonariusze OMON-u. Zostali zatrzymani i siedzą w tej chwili w areszcie, oczekując na wyrok sądu, skazujący oczywiście – powiedział Paweł Graś. W rozmowie z dziennikarką RMF FM zaznaczył, że otrzymał te informacje od ABW.
Warszawska prokuratura nie ma informacji o zatrzymaniu złodziei kart kredytowych Przewoźnika. Dotychczas nie dotarła do nas informacja, że w tej sprawie został ktoś zatrzymany – stwierdziła rzeczniczka tej prokuratury Monika Lewandowska. Zaznaczyła, że prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie na podstawie materiałów wyłączonych przez prokuraturę wojskową ze śledztwa dotyczącego katastrofy pod Smoleńskiem. Wynikało z nich, że skradziono dwie karty kredytowe byłego sekretarza generalnego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, a z jednej z nich wypłacono około 6 tysięcy złotych już 2-3 godziny po katastrofie…”
źródło: RMF24, Rosjanie zaprzeczają, jakoby milicjanci ograbili ciało Przewoźnika






















no i badz tu madrym…kto sie tu prawdy dowie?!te klamstwa to sa juz tak wymieszane ,ze opanowac to wszystko nie bedzie latwo …a czy ktos widzial tych funkcjonaruszy aresztowanych ,czy nasi tak sobie gadaja bo ruski tak dyktuja…pojechal ktos tam na miejsce to sprawdzic …jak Rosja powie ,ze tak ma byc, to nasi tak przyklaskuja …jak to powiedzenie angielskie mowi monkey see monkey do:)