Kulisy przejęcia władzy 10 kwietnia 2010 roku przez Marszałka Bronisława Komorowskiego

Autor: | Data: 31 paź 2010 7:33 |
czytano: 1 272x

Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Andrzej Duda: „…Gdzieś około godziny 11 zadzwonił do mnie pan Minister Lech Czapla, który pełnił obowiązki Szefa Kancelarii Sejmu i powiedział do mnie „panie Ministrze, pan wie jaka jest sytuacja”, więc ja powiedziałem że oczywiście wiem jaka jest sytuacja, i że w związku z tym pan Marszałek zaraz wygłosi oświadczenie że przejmuje do wykonywania tymczasowo obowiązki Prezydenta. Ja zapytałem na jakiej podstawie, na co pan Minister mi odpowiedział że na podstawie przepisu Konstytucji Rzeczypospolitej który mówi o tym co się dzieje w przypadku śmierci Prezydenta. Więc ja zapytałem czy ktoś z państwa, takie pytanie mu zadałem, widział ciało pana Prezydenta? Odpowiedź była „nie”! Czy otrzymaliście państwo jakąś notę dyplomatyczną ze strony Rosyjskiej informująca o tym że pan Prezydent nie żyje? Odpowiedział mi „nie” i powiedział do mnie „pani Ministrze, ale przecież to jest oczywiste. Ja powiedziałem nie, pani ministrze, dla mnie to nie jest oczywiste…”

Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Andrzej Duda: „…Jako prawnik uznałem za coś niesłychanego że przejęcie obowiązków Prezydenta następuje w sytuacji, czy miałoby nastąpić w sytuacji, bo proszę państwa o ile ja pamiętam to w tym czasie kiedy ja prowadziłem rozmowę z panem Ministrem Lechem Czaplą, tą pierwszą rozmowę, to na pasku w telewizji szła już informacja o tym że pan Marszałek zaraz wygłosi oświadczenie. W związku z powyższym Marszałek był zdeterminowany do przejęcia, do wykonywania obowiązków Prezydenta nie wiedząc tak naprawdę czy Prezydent rzeczywiście nie żyje, bo nie było żadnej takiej pewności. Zresztą z późniejszych informacji które pochodzą od osób które tam na miejscu były ja wiem że wtedy absolutnie jeszcze ciała pana Prezydenta nie odnaleziono około godziny 11. Że była to próba złamania Konstytucji…”

Ciało Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego odnaleziono o godz. 16.10

Skąd pewność Ministra Lecha Czapli już o godz. 11.00 że Prezydent Polski Lech Kaczyński nie żyje?

(więcej…)

Karygodne zaniedbania w śledztwie smoleńskim – Beata Gosiewska i Andrzej Melak w klubie GP

Autor: | Data: 31 paź 2010 6:32 |
czytano: 508x

Warszawski Klub Gazety Polskiej zorganizował w Hybrydach kolejne spotkanie poświęcone Tragedii Smoleńskiej. Gośćmi byli Beata Gosiewska i Andrzej Melak. Spotkanie prowadził Tomasz Sakiewicz.

Na spotkaniu rozmawiano między innymi o planowanej ekshumacji śp. Przemysława Gosiewskiego, zmanipulowanym spotkaniu rodzin z prokuraturami, oraz o ponawianej prośbie o spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem, która to prośba pozostaje od dłuższego czasu bez odpowiedzi.

http://www.youtube.com/watch?v=8OHYbIieej0

BOR – skrajności w ochronie VIP – część I

Autor: | Data: 23 paź 2010 10:44 |
czytano: 1 054x

BOR w kontekście katastrofy TU-154M

TVN24, 27 Kwietnia 2010 „…Borowcy byli w Katyniu od piątku (przyjechali pociągiem i samochodem, a wyjechali dopiero po opuszczeniu Smoleńska przez premiera Tuska). Przygotowywali miejsce uroczystości: sprawdzali okolicę, głównie drogi prowadzące z lotniska Siewiernyj…”

Wirtualna Polska, 12 Październik 2010 „…Na lotnisku w Smoleńsku 10 kwietnia było dwóch funkcjonariuszy BOR z ambasady w Moskwie – poinformował zastępca szefa BOR płk Paweł Bielawny….”

Interia, 18 Październik 2010 „…Gen. Janicki poinformował w programie „Kropka nad i” w TVN24, że przygotowania do wizyty i wylotu rozpoczęły się w marcu. Powiedział, że przed 10 kwietnia do Rosji poleciało trzech funkcjonariuszy BOR, a 10 kwietnia na lotnisku w Smoleńsku od rana było dwóch oficerów Biura. Jak dodał, pozostali oficerowie, oczekujący na delegację w Katyniu, natychmiast po otrzymaniu informacji o katastrofie udali się na lotnisko w Smoleńsku…”

RMF, 22 Październik 2010 „…Rzeczywiście, żaden z pracowników rządowej ochrony przybyłych na miejsce ze stolicy Polski, by przygotować wizytę, nie był w tym czasie w Smoleńsku. Wszyscy pracowali w Katyniu. Okazuje się jednak, że szef BOR generał Marian Janicki miał rację twierdząc, że na płycie lotniska czekało dwóch jego ludzi. Obaj jednak byli kierowcami…”

RP, 23 Październik 2010 „…W BOR pracuje około 2 tys. osób…”

(więcej…)


...