Autor: Pluszak | Data: 08 sie 2009 6:37 |
czytano: 1 064x

Kiedy odchodzi zwierzę, które było szczególnie bliskie komuś, kto pozostał po tej stronie, udaje się na Tęczowy Most. Są tam łąki i wzgórza, na których wszyscy nasi mali przyjaciele mogą bawić się i biegać razem. Mają tam dostatek jedzenia, wody i słońca; jest im ciepło i przytulnie.
Wszystkie zwierzęta, które były chore i stare powracają w czasy młodości i zdrowia; te które były ranne lub okaleczone są znów całe i silne, takie, jakimi je pamiętamy marząc o czasach i dniach, które przeminęły. Zwierzęta są szczęśliwe i zadowolone, z jednym małym wyjątkiem: każde z nich tęskni do tej jedynej, wyjątkowej osoby, która pozostała po tamtej stronie.
Biegają i bawią się razem, lecz przychodzi taki dzień, gdy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal. Jego lśniące oczy są skupione, jego spragnione ciało drży. Nagle opuszcza grupę, pędząc ponad zieloną trawą, a jego nogi poruszają się wciąż prędzej i prędzej.
To ty zostałeś dostrzeżony, a kiedy ty i twój najlepszy przyjaciel wreszcie się spotykacie, obejmujecie się w radosnym połączeniu, by nigdy już się nie rozłączyć. Deszcz szczęśliwych pocałunków pada na twoją twarz, twoje ręce znów pieszczą ukochany łeb; patrzysz znów w ufne oczy swego przyjaciela, który na tak długo opuścił twe życie, ale nigdy nie opuścił twego serca.
A potem przekraczacie Tęczowy Most — już razem…
autor: Paul C. Dahm
(więcej…)
Kategoria: Notki publiczne, Pamięci kotki Whiskas |
Kometarze (8)
Tagi: Pamięci Mojej Kochanej kotki Whiskas, zwierzak Przyjacielem
Autor: Pluszak | Data: 05 sie 2009 20:21 |
czytano: 111x
Myśli codziennie wracają do Whiski. Codziennie mam przed oczami różne obrazy z Naszego wspólnego Życia. W przeciągu dnia kiedy są do zrobienia różne zajęcia mogę się trochę oderwać od tych myśli. Ale kiedy przychodzi wieczór robi się ciemno i cicho myśli wracają ze zdwojoną siłą. Wieczorny jogurt. Tym razem biszkoptowy. Gdyby żyła kotka oczywiście by przyszła po swoją porcję. Ale Whiski uparcie nie przychodzi. Jakby się obraziła…? Przecież jej już nie ma…
Tysiące myśli przelatują przez głowę. Brakuje mi codziennego głaskania kotki.
Cofnąć czas, cofnąć film… jakby tylko to było możliwe…
Czwartek
Noc ze środy na czwartek ubiegłego tygodnia była bardzo poszatkowana. Budziłem się przynajmniej piętnaście razy. Zazwyczaj budzę się w nocy raz, czasem dwa, ale tym razem było tego dużo więcej. Słyszałem jak Whiski chodzi po domu. Chyba nie mogła spać, ile razy się obudziłem tyle razy dało się usłyszeć cichy stuk jej pazurków na panelach podłogi. Nie, to nie stukanie pazurków mnie budziło. Budziłem się ot tak, sam z siebie. Oczywiście można to nazwać zwykłym przypadkiem czy zbiegiem okoliczności. Ale można również nazwać czymś więcej. Czymś co nie da się sensownie wytłumaczyć. Może to kotka sygnalizowała w jakiś sposób że zaczynają się jej kłopoty ze Zdrowiem? Może…
(więcej…)
Kategoria: Notki publiczne, Pamięci kotki Whiskas |
Brak komentarzy
Tagi: Pamięci Mojej Kochanej kotki Whiskas, zwierzak Przyjacielem
Autor: Pluszak | Data: 04 sie 2009 18:55 |
czytano: 84x
Dom inny niż zwykle. W wielu miejscach obecności Whiski jej po prostu już nie ma. Brakuje wszystkiego, jej miseczek na chrupki, jej kuwety. Ale najbardziej brakuje tego jak wieczór w wieczór przychodziła przed snem na tapczan. Często jadłem jogurt, kotka dostawała do wylizania wieczko z jogurtu a do tego 2 – 3 łyżeczki jogurtu. Najbardziej lubiła jogurt o smaku biszkoptowym i wafelkowym. Wtedy kiedy miałem truskawkowy rzadko musnęła językiem wieczko, odwracała się jakby chciała powiedzieć „nie, tego nie chcę”. W jaki sposób je rozróżniała? Jaka była różnica dla niej w tych jogurtach – nie wiem…
Wczoraj w miejscu kuwety Kasia postawiła ciemne wiadro z mopem. Wchodzę do łazienki mignęło mi w miejscu kuwety coś ciemnego. „O o Whiski w kuwecie” – moja pierwsza myśl. Złudzenie… Kasia wchodząc do domu zobaczyła w dużym pokoju na podłodze ciemną poduchę z tapczanu. Również w pierwszej kolejności pomyślała że to Whiski. Znowu nieistniejąca fatamorgana…
W tych miejscach gdzie zazwyczaj była kotka – jej już nie widać…
(więcej…)
Kategoria: Notki publiczne, Pamięci kotki Whiskas |
Brak komentarzy
Tagi: Pamięci Mojej Kochanej kotki Whiskas, zwierzak Przyjacielem
Autor: Pluszak | Data: 03 sie 2009 7:09 |
czytano: 164x
Gdyby można było cofnąć czas… Cofnąć do takiego momentu kiedy wszystko dobrze się układa. Cofnąć do takiego momentu kiedy znowu dostaję możliwość podjęcia decyzji. Gdyby można było mieć na tyle czasu aby móc konsultować swoje decyzje z ludźmi którzy wiedzą więcej. Gdyby można było mieć możliwość wyboru – ta opcja, albo ta opcja, nie udało się – wtedy jeszcze jakaś inna opcja… Może któraś decyzja była zła? Może podjęta zbyt szybko, pochopnie albo zbyt późno… Nie wiem… Nie mogę cofnąć czasu tak jak można cofnąć film. Oglądnąć jeszcze raz, i jeszcze raz. Wyłapać wszystkie niuanse czy błędy. Niestety wiele razy w Życiu trzeba wybierać którąś z dróg. Wiele decyzji można podjąć tylko raz, są wiążące i mają wpływ na inne decyzje. Odwrotu nie ma…
Sobota
Film puszczony od tyłu, dziś w zwolnionym tempie. Analiza sobotnich wydarzeń. Jest noc z piątku na sobotę. Zastanawiam się czy powinienem wziąć Whiski na tapczan, przytulić ją tak jak co wieczór, czy może powinna tę noc przespać w swojej budzie. Widać że jest słaba. Zapada decyzja – niech prześpi noc na tapczanie. Kotka kładzie się pomiędzy mną a oparciem tapczanu. Większość nocy tak przesypiała. Lubiła to. Czasem kiedy byłem odwrócony w drugą stronę tapczanu kotka czekała aż odwrócę się w stronę oparcia. W czasie oczekiwania robiła po tapczanie dłuższy spacer, 3-5 okrążeń czekając aż będę odwrócony na właściwy bok. Sama wtulała się w moje ramiona kładąc pyszczek na mojej ręce. Pozwalała się przykryć kołdrą.
(więcej…)
Kategoria: Notki publiczne, Pamięci kotki Whiskas |
Komentarze (1)
Tagi: Pamięci Mojej Kochanej kotki Whiskas, zwierzak Przyjacielem
Autor: Pluszak | Data: 02 sie 2009 7:50 |
czytano: 175x
Pamięci mojej kochanej kotki Whiskas.

Dzisiejsza noc była najtrudniejszą, najkrótszą i zarazem najdłuższą nocą w moim Życiu. To pierwsza noc bez Ciebie. Już nigdy nie usłyszę Twojego mruczenia, już nigdy nie usłyszę delikatnego stukania Twoich pazurków po panelach na podłodze, już nie przyjdziesz nad ranem do kuchni poprosić o miseczkę mleka czy chrupek. W dniu 1 sierpnia 2009 na zawsze odeszła moja kochana kotka Whiskas
. Spędziła z Nami 17 lat Życia. Tak wiele ludzi przewinęło się przez ten okres czasu w moim Życiu jedni się pojawiali, inni znikali a Ona wciąż była, zawsze Wierna, na dobre i na złe.
W przeciągu 3 ostatnich dni mój Świat stracił kolory, zniknęły doskonale znane mi odgłosy kotki. W sam środek mojego Serca Ktoś wbił głęboko duży nóż. Rana nie do zagojenia. Wciąż Żyję, ale Serce bardzo mocno krwawi i boli. Nie zrozumie tego ten kto nie miał swojego zwierzęcia pod swoim dachem, ten Kto nie mieszkał przez wiele lat z jakimś zwierzakiem. Whiskas była pełnoprawnym członkiem Rodziny. Ba, nawet miała o wiele większe prawa jak domownicy. Zdarzało się Nam nieraz „układać” swoje plany pod kotkę…
W ilu Słowach można opowiedzieć historię siedemnastoletniego wspólnego Życia…? W ilu rozdziałach opisać wszystko to co się działo…? Wczoraj zaczął się kolejny rozdział tego pamiętnika – to już III. Ten rozdział zaczynam nietypowo – od końca, od najtrudniejszych dni w moim Życiu. Nie wiem które to było Życie Whiski. Nie wiem u kogo Ona sobie teraz spaceruje. Ale wiem że utrwalę na kartach pluszaków wiele historii z Naszego wspólnego Życia. Jak to wszystko poukładać? Jak opisać aby było zrozumiałe i czytelne. Literki topią się we Łzach…
(więcej…)
Kategoria: Notki publiczne, Pamięci kotki Whiskas |
Komentarze (1)
Tagi: Pamięci Mojej Kochanej kotki Whiskas, zwierzak Przyjacielem