Zerwana linia energetyczna
Autor: Pluszak | Data: 14 lip 2010 19:25 |
czytano: 946x
Plan prawie doskonały, ale wraz z upływającym czasem zawsze można odkryć coś nowego.
Zanim przejdę do sedna sprawy tego wpisu wpierw zadam pytanie:
Na jakiej podstawie można ustalić godzinę katastrofy prezydenckiego TU-154M ?
Jak wszyscy wiedzą godzin było kilka różnych, co innego podawały media, co innego mówił Wiktor Bater, a jeszcze inny czas wynikał z uszkodzonej linii energetycznej. Oczywiście najbardziej wiarygodną godziną czasu destrukcji TU-154M byłby zapis w „czarnej skrzynce”. Niestety „czarne skrzynki” TU-154M wciąż są na terenie Rosji, Polska dysponuje kopiami zapisu. W jakim stopniu te kopie są wiarygodne a w jakim stopniu sfałszowane to wiedzą tylko w Rosji.
Katastrofa TU154M – wywiad z Jarosławem Kaczyńskim
Autor: Pluszak | Data: 14 lip 2010 16:59 |
czytano: 715x
Leszek zadzwonił o 8.20. Myślałem, że już wylądował i dzwoni ze Smoleńska. Bardzo rzadko dzwonił z telefonu satelitarnego z samolotu. Powiedział mi, że z Mamą wszystko w porządku i poradził, bym się przespał. Pamiętam doskonale, że użył określenia: „bo się rozpadniesz”. Tak wyglądała ta bardzo krótka rozmowa. Dosłownie kilka zdań.
– z Jarosławem Kaczyńskim rozmawiają Katarzyna Gójska-Hejke i Tomasz Sakiewicz.
Czy czuł Pan niepokój przed podróżą Brata do Katynia?
Dla mnie sprawa zaczęła się wówczas, gdy zakwestionowano prawo wyjazdu prezydenta z rodzinami katyńskimi na coroczne uroczystości upamiętniające zamordowanych polskich oficerów. Podkreślam słowo coroczne, bo to właśnie 10 kwietnia każdego roku, a nie jak premier 7 kwietnia, organizowano wyjazd na cmentarz katyński. Tymczasem po telefonie Władimira Putina do Donalda Tuska członkowie jego gabinetu zaczęli ogłaszać wprost, że do Katynia nikt prezydenta nie zaprasza i jego wyjazd na obchody 70. rocznicy tej zbrodni nie jest koniecznością i powinnością, ale czymś w rodzaju niezrozumiałej zachcianki. Ku mojemu zdumieniu rozpoczęło się podważanie prawa Lecha Kaczyńskiego do udziału w tej uroczystości. Muszę przyznać, że choć atak był kuriozalny, nawet jak na obyczaje gabinetu Tuska i jego medialnych sojuszników, to jednak nie wzbudził we mnie jakiegoś szczególnego zdziwienia, a wiedziałem już, że są zdolni posunąć się bardzo daleko. Niepokoiło, że tym razem wprost grają z Rosjanami.
List otwarty do pani redaktor Moniki Olejnik z TVN24
Autor: Pluszak | Data: 14 lip 2010 6:39 |
czytano: 1 148x
Przed chwilą skończył się program Pani Moniki Olejnik w tvn24 i kolejny raz oglądałam ten program z różnymi odczuciami i niesmakiem… Pani redaktor Olejnik pod pozorem naprowadzania swojego gościa na temat rozmowy w delikatnie mówiąc niegrzeczny, bezwzględny sposób, przerywając wypowiedź, uniemożliwiając jej dokończenie, za wszelką cenę usiłowała wymusić na swoim gościu aby powiedział to co Jej by pasowało do założonej tezy, czy też prowokując zmusić aby nieopatrznie powiedział cokolwiek z czego można by było zrobić medialne show przeciw PiS, przeciw braciom Kaczyńskim…bardzo to smutne a świadczy nie tylko o daleko posuniętej niegrzeczności wobec zaproszonego gościa ale i o braku obiektywizmu Pani redaktor, o Jej stronniczości…Odpowiem Pani redaktor co miał na myśli Pan dr Jarosław Kaczyński stwierdzając, że „(… )…katastrofa ta nie wynikła z przypadku…”
Sekcja oraz eksumacja zwłok– wnioski o ekshumację – część II
Autor: Pluszak | Data: 13 lip 2010 18:55 |
czytano: 626x
Coraz częściej w mediach można usłyszeć zapowiedzi niektórych Rodzin ofiar katastrofy TU-154M odnośnie p ekshumacji ciał ofiar katastrofy prezydenckiego Tupolewa. Na temat sekcji zwłok czy ekshumacji pisałem już kilka razy. Dziś ponownie powracam do tego tematu. Niestety ciągle brakuje dokumentacji dotyczącej katastrofy TU-154M, jedyny protokół sekcji zwłok jakim dysponuje Polska to protokół sekcji zwłok Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.
Rodzina Przemysława Gosiewskiego skierowała do warszawskiej prokuratury wojskowej wniosek o ekshumację ciała Przemysława Gosiewskiego.
Gene Poteat, CIA: Tusk to rosyjska marionetka
Autor: Pluszak | Data: 13 lip 2010 8:37 |
czytano: 625x
„…Polski ekspert lotniczy, mający dostęp do rosyjskiego śledztwa w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem, powiedział: „Wiemy, co się stało, ale Rosjanie zabronili nam o tym mówić”. O tym, co się stało, wie każdy zdrowo myślący człowiek.
Mając w pamięci masakrę w Lesie Katyńskim, zachowanie innych państw odpowiedzialnych za podobne ludobójstwa, historię KGB pełną zabójstw, eksterminacji, morderstw i zamachów na jej przeciwników, krytyków i ludzi niewygodnych Kremlowi, nie możemy się dziwić, że Polacy – i nie tylko oni – dostrzegają w katastrofie robotę Rosjan. Pamiętamy ludobójstwo w latach 30., gdy Sowieci zagłodzili prawie 20 mln Ukraińców, oraz wymordowanie milionów obywateli ZSRR przez sowiecką władzę. Co znaczy kolejna setka w katastrofie, która umożliwiła pozbycie się tych nieznośnych Polaków, mających czelność domagać się w Smoleńsku prawdy o masakrze z czasów II wojny światowej? To była także zapłata za wstąpienie Polski do NATO. Wielu z nas, ludzi wywiadu, dobrze pamięta sowiecką praktykę manipulowania sygnałami nawigacyjnymi, aby zwabić na terytorium ZSRR i zestrzelić tam – za „pogwałcenie świętej sowieckiej przestrzeni powietrznej” – amerykańskie samoloty wojskowe. Sowietom nie zadrżała ręka, gdy zniszczyli w ten sposób koreańskiego Boeinga 747, mimo iż wiedzieli, że na pokładzie znajduje się kilkuset pasażerów. [...].
