OKiem Pluszaka |
||
Wielotematyczna mieszanka Iluzji z RzeczywistościąObserwator wybranych fragmentów Życia przedstawia...Thiller polityczno-sensacyjny: Katyń 2010 |
.: Galeria :.
Katastrofa TU-154M – polsko-rosyjska synchronizacja wydarzeń
Autor: Pluszak | Data: 05 sie 2011 21:44 |
czytano: 519x
29 lipca 2011
Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego której przewodniczył mgr. inż Jerzy Miller, szef MSWiA upubliczniła raport końcowy z badania zdarzenia lotniczego nr 192/2010/11 samolotu TU-154M nr 101 zaistniałego dnia 10 kwietnia 2010.
Na pierwszej stronie tego raportu napisano: „…Raport został sporządzony w języku polskim. Inne wersje językowe przygotowane zostały w celach informacyjnych…” Jedno zdanie a przeczy temu co można zobaczyć w wersji angielskiej oraz rosyjskiej, mam tu na myśli daty „przyjęto 25 lipca 2011” w polskiej wersji raportu, 1 lipca 2011, datę widniejącą na każdej stronie rosyjskiej „wersji informacyjnej” raportu, oraz brak dat w angielskiej „wersji informacyjnej” raportu. Tą różnicę już sygnalizowałem w poprzednich wpisach dotyczących raportu Komisji Jerzego Millera. To także jedno z pytań wysłanych 3 sierpnia 2011 drogą oficjalną, do Komisji Jerzego Millera.
27 czerwca 2011
Premier Donald Tusk otrzymał raport komisji Jerzego Millera. Raport osobiście dostarczył Jerzy Miller.
28 lipca 2011
Minister MON, Bogdan Klich składa na ręce Prezesa Rady Ministrów. Dymisja zostaje przyjęta przez Premiera Donalda Tuska w dniu 29 lipca 2011.
Czy tylko Donald Tusk znał wcześniej treść raportu Komisji Jerzego Millera?

Blogerzy pytają Millera o prawdę
Autor: Pluszak | Data: 04 sie 2011 10:36 |
czytano: 298x
Paweł Pietkun, dziennikarz, Nowy Ekran: „To, że wykorzystujemy Prawo prasowe, aby umożliwić blogerom zadanie pytań Jerzemu Millerowi daje nam gwarancję, że takie odpowiedzi padną. Nie mamy jej wprawdzie, jeśli oczekujemy prawdy – choć część pytań jest na tyle trudnych, że nie da się na nie odpowiedzieć wymijająco. Tym bardziej, że dzisiaj znamy już treść Raportu Komisji oraz załączników do tego dokumentu.
Wiemy na jakie pytania ten dokument nie odpowiada i jakich wątpliwości nie wyjaśnia.
Przede wszystkim nie zgadzamy się z tym, że raport wyjaśnia przyczyny katastrofy – bez dowodów, które wciąż znajdują się w Rosji i do których polskie służby nie mają dostępu (i nie będą ich miały – jeśli wierzyć publicznym zapewnieniom członków MAK) przyczyn katastrofy wyjaśnić się nie da. Być może obecny rząd ma powody tak daleko posuniętej uległości wobec Moskwy. Jednak naszym zdaniem niewyjaśnienie tragicznej śmierci 96 Polaków jest uwłaczające godności narodu.
Część tych pytań padła w czasie konferencji prasowej w czasie ogłoszenia treści raportu. Ale konferencja była przygotowana w taki sposób, żeby niewygodne pytania łatwo było zbyć jednym zdaniem „to jest w treści raportu”. Nietrudno zbywać tak dziennikarzy, wiedząc, że nie mieli szans na zapoznanie się z pełną treścią raportu. To dlatego trzykrotnie stawałem w kolejce do mikrofonu i po trzykroć rezygnowałem z zadania pytania – pełne odpowiedzi dostawali jedynie przedstawiciele tych redakcji, które wątpliwości nie miały. Jak się domyślacie chodzi o TVN, Gazetę Wyborczą i TVP.
Wielu z nas udowadniało na Nowym Ekranie, że część odpowiedzi na pytania dotyczące katastrofy była kpiną w żywe oczy. Choćby to, w jaki sposób niewielka brzoza z łatwością może złamać skrzydło dużego samolotu? „Niech pan uderzy w drzewo samochodem jadącym z prędkością 280 km na godzinę i zobaczy, co się stanie z samochodem” – tak zbywał pytających Jerzy Miller. Tymczasem, co w wywiadzie dla NE zauważa Romuald Szeremietiew, porównanie było z gruntu fałszywe. To nie ta masa. Bo trzeba by raczej uderzyć w takie drzewo czołgiem jadącym z pełną prędkością, żeby zobaczyć prawdziwe efekty takiego zderzenia.
Lista wysłanych przez nas pytań nie zamyka wszystkich wątpliwości – po otrzymaniu odpowiedzi będziemy zadawać pytania dodatkowe. Również od blogerów. Aż do wyjaśnienia prawdziwych przyczyn końca Smoleńskiego Lotu. Bądź wykazania złej woli oficjalnych organów wyjaśniających tę sprawę.
Poniżej pełna treść listu wysłanego do Jerzego Millera, ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz przewodniczącego komisji, rzecznika prasowego rządu Pawła Grasia, oraz rzecznika prasowego MSWiA. Dostaliśmy potwierdzenia otrzymania i przeczytania treści listu. Pytania – zebrane przez Pluszaka – przygotowali blogerzy (w kolejności alfabetycznej): Ewidentny Oszust, Malyy5, NDB2010, O.R.K.S., Pluszak (dziennikarz, Nowy Ekran), Voltar. Ja podjąłem się zadania pośredniczenia i reprezentowania blogerów w kontaktach z administracją rządową.

Foto: premier.gov.pl
Katastrofa TU-154M – Raport Komisji Jerzego Millera – brakujący stenogram rozmów pilotów
Autor: Pluszak | Data: 02 sie 2011 13:02 |
czytano: 432x
Maj 2010
Na specjalnym posiedzeniu członków Rady Bezpieczeństwa Narodowego żaden z obecnych członków RBN na nie wyraził sprzeciwu wobec decyzji premiera Donalda Tuska o upublicznieniu zapisów z „czarnych skrzynek”. Na posiedzeniu RBN nie było Jarosława Kaczyńskiego, a Grzegorz Napieralski opuścił je przed ujawnieniem stenogramów.
Czerwiec 2010
1 czerwca 2010 roku na stronach MSWiA opublikowano transkrypcję rozmów załogi samolotu Tu-154M nr 101. Transkrypcja pochodzi z rejestrator dźwięku MARS-BM. Na opublikowanym dokumencie widnieje logo Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK), dokument sporządzono jest w dwóch językach – po rosyjsku i po polsku.
W opublikowanym stenogramie (MAK, wersja pierwsza) było zawartych miedzy innymi dużo nieczytelnych wypowiedzi.
W Instytucie Ekspertyz Sądowych w Krakowie powstała dokładniejsza wersja stenogramu rozmów pilotów Tupolewa. Stenogram ten nie został dołączony do raportu końcowego Komisji Jerzego Millera.
Dlaczego do raportu końcowego Komisji Jerzego Millera nie dołączono rozszerzonej, aktualnej, polskiej wersji stenogramu rozmów pilotów TU-154M?




















