OKiem Pluszaka |
||
Wielotematyczna mieszanka Iluzji z RzeczywistościąObserwator wybranych fragmentów Życia przedstawia...Thiller polityczno-sensacyjny: Katyń 2010 |
.: Galeria :.
Memento Mori – „Szwajcarski zegar śmierci”
Autor: Pluszak | Data: 13 maj 2011 18:03 |
czytano: 516x
Dziś trzynastego, piątek, pewnie dla niektórych ludzi ten dzień oznacza to że się będzie miało pecha. Strach przed piątkiem trzynastego jest nazywany paraskewidekatriafobią. Trudne słowo do wypowiedzenia, powstało z greckiego słowa paraskevi (piątek), dekatreis co oznacza trzynasty, zaś fobia to po grecku strach. Istnieje nieuzasadniony pogląd, że feralność tej daty bierze swój początek od faktu, że w dniu 13 października 1307 aresztowano Templariuszy.
Jakoś nigdy nie przywiązywałem wagi do zbiegu cyfry 13 oraz piątku, ten dzień traktowałem jak każdy inny. Nie jestem przesądny, przez 17 lat miałem czarną kotkę, która często przebiegała przede mną. Nawet gdyby zestawić te trzy zależności to nie uważam się za pechowca. Trzynastego w piątek dla mnie nie działa, to normalny dzień. Ale za to działa co innego, co raczej ciężko nazwać lub wytłumaczyć. Umownie nazwałem to „szwajcarskim zegarem śmierci”.
Ten „szwajcarski zegar śmierci” to jedyny zegar którego odkąd pamiętam nie lubię. Wręcz nienawidzę go, za tą jego precyzję działania. Zazwyczaj o nim nie pamiętam, tak długo dopóty on sam nie przypomni o sobie. Co jakiś czas daje mi znać że znowu nastąpi taki moment gdy czyjeś Serce przestanie bić.
Szukam pracy – moje przygody – ochroniarz – część II
Autor: Pluszak | Data: 11 maj 2011 21:03 |
czytano: 684x
Wstęp
Końcem ubiegłego tygodnia w sieci na jednym z portali pojawiło się ogłoszenie następującej treści: Firma X, zwana dalej agencją ochrony mienia zatrudni na stanowisku PRACOWNIK OCHRONY. A dalej w treści ogłoszenia można było przeczytać: „ wykształcenie zawodowe, kierunek bez znaczenia, mile widziane doświadczenie na proponowanym stanowisku. Praca w Bielsku-Białej, w ramach umowy zlecenia w godzinach 19.00 do 7.00 polegająca na ochronie osób oraz mienia.”
No cóż, pomyślałem sobie że skoro pracowałem już kiedyś w koncesjonowanej agencji ochrony osób i mienia, to warto by się zainteresować tym tematem, bo przecież cały czas szukam pracy.
Szukam pracy – moje przygody – prasowacz – część I
Autor: Pluszak | Data: 06 maj 2011 20:48 |
czytano: 610x
Wstęp
Tematyka katastrofy Tupolewa nadal mnie interesuje, monitoruję różne informacje związane z tą katastrofą ale chwilowo ten temat odsuwam na bok. Na dzień dzisiejszy zdecydowanie bliżej mnie są moje problemy ze znalezieniem pracy która umożliwiłaby mi oraz mojej rodzinie jako takie życie.
Zaledwie dwie godziny temu urodził się mój najnowszy pomysł, a mianowicie dlaczego by nie opisać moich przygód związanych z wykonywanymi przez mnie różnymi pracami, oraz tych przygód które pojawiły się lub będą pojawiać w trakcie poszukiwania lub wykonywania pracy.
Nie wiem czy w tym pisaniu będę pierwszy czy ostatni, to nie ma znaczenia, życie każdego Człowieka jest inne i na to życie składają się przeróżne wzloty i upadki. Domyślam się że być może cześć Czytelników przestanie czytać moje wpisy, a być może pojawią się nowi Czytelnicy których zainteresuje taka tematyka jak poszukiwanie pracy. Nie można przecież w kółko pisać ani na temat katastrofy Tupolewa ani zajmować się wyłącznie polityką – jedno i drugie na dłuższą metę może zmęczyć, a poza tym polityka czy katastrofa nie wszystkich interesuje. Z pewnością przydadzą się jakieś małe przerywniki.
Nie mam pojęcia jak długi będzie cykl wpisów dotyczących pracy, to pokaże czas, kilka wpisów już powstało. Spotkałem się zarówno z pozytywnymi uwagami dotyczącymi wpisów na temat poszukiwania pracy jak i negatywnymi komentarzami. Złośliwi komentatorzy twierdzą że zbyt dużo się żalę… Być może, ale opisane przeze mnie przygody dotyczące poszukiwania pracy mogą dotknąć każdego Polaka, a nie tylko mnie. W firmie w której pracowałem miałem już okazję zarabiać całkiem dobrze, niestety ten zarobek systematycznie spadał, ograniczano nie tylko płacę ale i czas pracy. Złośliwym krytykom proponuję się rozejrzeć pośród swoich znajomych i popytać ich jak im się żyje w tej ukochanej Polsce, czy aby im na pewno starcza na wszystko z tego co zarobią w pracy.
„Niech żyją Polacy” – krzyknął Tusk
Autor: Pluszak | Data: 06 maj 2011 6:46 |
czytano: 533x
A z czego? – odpowiedzieli Polacy
W nawiązaniu do wpisu proponuję zapoznać się z wynikami ankiety w których ankietowani odpowiadają na pytanie jak oceniają swoją sytuację materialną. Ankieta zamieszczona tu: Polska „zielona wyspa" – jak daleko do ubóstwa?




















